Polskie jury, które przyznawało punkty innym państwom podczas Eurowizji 2026, mierzy się z falą krytyki. Wszystko przez to, że przyznało ono Noamowi Bettanowi z Izraela maksymalną liczbę punktów. Po tym gdy niektórzy członkowie jury tłumaczyli się z ostatecznego wyniku, widzowie zaczęli dociekać, jak właściwie wygląda głosowanie. Przeanalizowaliśmy ten proces.

Nie milkną echa jubileuszowej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji, której w związku z udziałem Izraela towarzyszyły spore napięcia. Noamowi Bettanowi, reprezentantowi tego kraju, udało się przejść do finału z piosenką "Michelle", gdzie ostatecznie zajął 2. miejsce z wynikiem 343 punktów. Przegrał tym samym z Darą z Bułgarii i utworem "Bangaranga", który zdobył 516 punktów. Punktacja, z jaką Bettan ukończył konkurs, można jednak uznać za sukces. Przyczyniło się do niego również polskie jury - przyznało one Bettanowi maksymalną liczbę punktów podczas głosowania. "Dwunastka" dla Izraela nie spodobała się wielu widzom, a nad naszymi jurorami zebrały się czarne chmury.
W skład jurorski z Polski wchodzili: Eliza Orzechowska (dziennikarka TVP), Filip Kuncewicz (specjalista od prawa autorskiego i nowych technologii), Viki Gabor (wokalistka, zwyciężczyni Eurowizji Junior 2019), Staś Kukulski (wokalista, laureat Nagrody Publiczności w Opolu 2025, uczestnik krajowych preselekcji do Eurowizji), Wiktoria Kida (wokalistka znana z "Mam Talent!"), Jasiek Piwowarczyk (zwycięzca 16. edycji "The Voice of Poland") oraz Maurycy Żółtański (muzyk i producent muzyczny). Po tym gdy internauci zaczęli krytykować przyznanie Izraelowi 12 punktów od polskiego jury, niektórzy zaczęli się tłumaczyć.
Kuncewicz podkreślił, że wysoka nota dla Izraela to suma pojedynczych głosów, a "końcowy wynik to efekt działania algorytmu EBU". Dodał, że przyznanie Izraelowi "dwunastki" nie oznaczało, że jurorom właśnie ta piosenka podobała się najbardziej, zauważając, że jurorzy powinni oceniać przede wszystkim muzykę i wszystkie aspekty z nią związane. Gabor tłumaczyła się z kolei, że na jej liście Izrael widniał na ostatnim, 24. miejscu, a Kukulski podkreślał, że nie wgłębia się w temat Izraela, ponieważ "Eurowizja to przede wszystkim muzyka, a nie polityka". Piwowarczyk wyjaśnił natomiast, że "taki jest system". Taki, czyli jaki? Wyjaśniamy, jak głosuje jury.
Eurowizja 2026: jak wygląda głosowanie jury w finale konkursu?
Jurorzy każdego głosującego kraju mogą przyznać maksymalnie 12 punktów danej reprezentacji (tylko nie swojego państwa). Niżej od "dwunastki" jest "dziesiątka", a później punktacja od 1 do 8. W finale Eurowizji prezenterzy z każdego kraju łączą się ze gospodarzami konkursu i ogłaszają, któremu krajowi przyznają najwyższą notę. Oceny jurorów sumowane są w pierwszej zbiorczej tabeli i stanowią one połowę całego wyniku każdej reprezentacji. Do wyniku jurorów dodaje się głosy od widzów oraz "reszty świata" i w ten sposób wyłaniany jest zwycięzca lub zwyciężczyni.
Po kontrowersyjnym przyznaniu Izraelowi przez Polskę najwyższej noty, widzowie zaczęli się jednak zastanawiać, jak właściwie wygląda głosowanie jurorów. Proces ten został ukształtowany przez Europejską Unię Nadawców (EBU) i dotyczy nie tylko samych zasad głosowania, ale również składu jury oraz tego, w jaki sposób pracują komisje.
Każde państwo uczestniczące w konkursie musi powołać specjalną komisję. Wcześniej w jej skład wchodziło 5 osób, natomiast od 2026 roku komisja liczy 7 ekspertów muzycznych lub medialnych, przy czym co najmniej 2 członków jury musi być w wieku od 16 do 25 lat. Jurorzy nie mogą oczywiście głosować na reprezentanta swojego kraju. Każdy z nich głosuje w tajemnicy, szeregując piosenki od najlepszej do najgorszej. Oceniane są m.in. wokal, kompozycja, oryginalność, a także ogólne wrażenie z występu.
Następnie te indywidualne rankingi są przeliczane przez specjalny algorytm EBU, który wykorzystuje w tym celu średnią wykładniczą. Po przeliczeniu system łączy punktację w jedno zestawienie dla danego państwa i w efekcie 10 najwyżej ocenionych występów otrzymuje punkty w tradycyjnej skali eurowizyjnej. Najlepszy utwór dostaje maksymalną liczbę punktów (w tym wypadku 12), a druga najlepsza piosenka zostaje nagrodzona 10 punktami. Pozostałe otrzymują od 1 do 8 punktów.
W ten właśnie sposób polskie jury przyznało konkretną liczbę punktów następującym krajom:
- 12 punktów - Izrael
- 10 punktów - Bułgaria
- 8 punktów - Grecja
- 7 punktów - Australia
- 6 punktów - Belgia
- 5 punktów - Rumunia
- 4 punkty - Czechy
- 3 punkty - Norwegia
- 2 punkty - Włochy
- 1 punkt - Ukraina
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Polski juror Eurowizji "nie wgłębiał się w temat" Izraela. Ignorancja
- Polska jest jedynym krajem, który dał Izraelowi 12 punktów. W sieci burza
- Polska zasługiwała na więcej. Dobrze, że Eurowizję wygrała Bułgaria
- Kto wygrał Eurowizję 2026? Mamy wyniki
- Nie chciałabym być na miejscu moderatora komentarzy Eurowizji. Kasuje aż furczy



















