Ukrainka czy Carrie z Manhattanu? Jeden pies
W domu masz taki syf, że obrazki z cyklu "gdzie jest Wally" wydają się być minimalistycznymi dziełami sztuki? Zatrudnij Ukrainkę. Tania jest, a dzięki rozgrzeszeniu przez dwóch radiowców śmiało możesz traktować ją jako kolejny sprzęt domowy. "Ukrainka" Barbary Kosmowskiej przywraca imigrantkom człowieczeństwo, ale czy przy okazji nie ubiera je w strój naiwnego Kopciuszka?
