REKLAMA

Wojna balonowa Romualda Pawlaka – humorystyczne fantasy, które musisz przeczytać!

"Wojna balonowa" Romualda Pawlaka to obowiązkowa pozycja dla fanów humorystycznego fantasy. Jeśli lubisz bohaterów, którzy popełniają błędy, wpadają w tarapaty i mają nieznośnych towarzyszy, ta książka jest dla Ciebie. Przekonaj się, dlaczego Rosselin i jego parszywy smok Filippon to duet, który rozbawi Cię do łez!

Rozrywka Spidersweb
REKLAMA

Przy ogromnej ilości postaci fantastycznych, przy których nawet Superman powstydziłby się swoich mocy, pozostają bohaterowie niezwykli z inności, a może....niezwykli ze swojej zwyczajności. Nie ważne, chodzi o to, że nawet w dobie orków, elfów i innych brodatych pijaków można znaleźć też postaci literackie o wiele bardziej naturalne i realistyczne. Takie, którym zdarzają się wpadki - nie małe w znaczeniu - oraz czasem miewające nieznośnie humory.

Zwykle, aby znaleźć takie swoje odbicie lustrzane w książce, zagłębiałem się w karty powieści Pratchetta, w której opowiadał o przecudownym i niesłychanie innowacyjnym świecie oraz o pewnym magu - w połowie nieudaczniku, w połowie geniuszu. Jednak ileż można czytać dzieła jednego autora, nawet jeżeli stanowią kunszt literacki. W takiej sytuacji warto sięgnąć po Wojnę Balonową Romualda Pawlaka. Dlaczego? O tym już za chwilkę;)

REKLAMA

Mag nieudacznik i jego parszywy smok

Książka opowiada o magu Rosselinie - pogodniku 3 kategorii, stale usiłującym zdobyć wyższy stopień wtajemniczenia. Może gdyby podczas studiów wykorzystał swój talent zamiast rozprzestrzeniać nałóg palenia, wykradać wino ze szkolnych piwnic i oglądać się za zgrabnymi kuperkami byłby teraz jednym z lepszych. Niestety, za młodu hulanki oraz zabawy były pogodnikowi w głowie i teraz cierpi. Żeby tylko za to mu się dostawało i tylko w taki sposób. Gdzie tam. Życie zawsze było dla niego hojne we wszystko co miało, pech chciał, że ten zawsze źle wybierał i teraz ma na głowie parszywego smoka. Istotę zmiennokształtną, kształtną zawsze, a zmienną niechętnie i w zależności od potrzeb." Zabójczo okropne poczucie humory Filippona nie raz wpędziły obu w solidne tarapaty. Bywało, że ich życie wisiało już na ostatniej łusce. Człowiek uczy się na błędach, smok nie bardzo i tak w Wojnie Balonowej mamy dalszy ciąg niezwykłych przygód maga i przerośniętego jaszczura.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć czy Rosselin zajdzie wreszcie do ślubnego kobierca, o co chodzi z tajemniczą zarazą w zamku i znikającymi golarniami oraz o tym jak pogodnikowi wychodziły starania na drugą, wymarzoną kategorię, musisz koniecznie sprawić sobie ten tytuł.

REKLAMA

Jakość wydania – ilustracje, papier i okładka

Książka wydrukowana jest na bardzo dobrym jakościowo papierze. Tusz się nie rozmazuje i całość trzyma się... k...leju. W książce występują ilustracje, których brakło w moim egzemplarzu. Toteż wybrałem się do najbliższej księgarni w poszukiwaniu Wojny Balonowej, aby móc i ten element opisać. Okazało się, że każdy rysunek idealnie pasuje do całej książki. Specyficzny humor i dobra kreska rysownika, w sposób wręcz genialny, pasuje do twórczości pana Pawlaka.

REKLAMA

Podobna sytuacja miała miejsce z okładką. Moja, wydrukowana z błędem kolorystycznym - o czym informowała osobna naklejeczka, i sporą informacją "egzemplarz recenzencki" nie wyglądała tak jak powinna. Do tego bardzo szybko odeszła od niej powłoka ochronna i w efekcie końcowym nie wygląda to zbyt estetycznie. Mam nadzieję, że w ostatecznym wydaniu takich problemów już nie ma.

Humor, przygoda i kac po piołunówce

Wojna Balonowa to pozycja obowiązkowa, napiszę raz jeszcze OBOWIĄZKOWA w biblioteczce każdego fana zabawnego fantasy. Bardzo dobry humor, ciekawie opisana akcja i pomysły na leczenie kaca po piołunówce powalają czytelnika. Tytuł ten trafia na moją osobistą półkę najlepszych z najlepszych - obok Cooka, Koontza, Pierumowa i Paulo Coelho - i na długo zostanie w mej pamięci. Polecam każdemu.

FRAGMENT

REKLAMA

"Dalszy ciąg zabawy stał się dla Rosselina koszmarem. Aby sobie poprawić nastrój, postanowił popsuć go smokowi. Musi być jakaś sprawiedliwość na tym najgorszym ze światów, a równowaga także jest wskazana.

Trzeba było widzieć minę Filippona, gdy mu pogodnik rzekł, że niebo nad głową staruszka Orodisa pękło. Jaszczur nie wiedział, gdzie uciekać. Skulił się w sobie, ale ponieważ rozmawiali na widoku publicznym, pomiędzy stołem z mięsiwami na zimno, a szeregiem stolików z sałatkami owocowymi, nie mógł posunąć się do ucieczki, albo nagłego zniknięcia i odnalezienia trzysta mil dalej w kierunku przeciwnym do Gór Sarkara.

Pękło? - jękną cicho. - Niebo?

Mag z okrutną satysfakcją skiną głową i uśmiechną się krzywo, przypominając sobie, jak trochę wcześniej sam zareagował z niedowierzaniem.

REKLAMA

Ano pękło. Mówiłem, że te robaki kiedyś cię zgubią, czy nie tak?"

Autor: Romuald Pawlak

REKLAMA

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Rodzaj oprawy: Średnio twarda - oklejana tekturka

REKLAMA
Rozrywka.Blog
Redaktor
Tagi:
REKLAMA
REKLAMA