REKLAMA

Nowy serial fantasy Netfliksa jest ubóstwiany za granicą. A w Polsce cisza

Nowy serial Netfliksa osiągnął podwójny sukces: perfekcyjny wynik od krytyków w serwisie Rotten Tomatoes (a także bardzo wysoką ocenę widzów) oraz miliony potwierdzonych wyświetleń. Niestety - tylko za granicą.

wonderfools netflix seriale
REKLAMA

Produkcja, która pierwotnie miała być ostatnim zekranizowanym projektem Stana Lee (tak, TEGO Stana Lee), potrzebowała niemal dekady, by trafić na ekrany - no, ale warto było czekać. Mamy do czynienia z bardzo, bardzo niekonwencjonalną historią - bliżej jej do „The Boys” (choć w znacznie łagodniejszej wersji) albo „Umbrella Academy” niż do Kinowego Uniwersum Marvela.

Ośmioodcinkowy serial „The WONDERfools” został stworzony przez Kanga Eun-kyunga, a jedną z głównych ról gra gwiazda K-popu: Cha Eun-woo z boysbandu Astro. Ta komediowo-fantastyczna produkcja rozgrywa się w świecie niedoskonałych superbohaterów - przy czym nie chodzi tu o niedoskonałość charakterologiczną czy moralną, a brak pełnej kontroli nad swoimi mocami.

REKLAMA

Wondetfools to hit Netfliksa, ale Polacy go przeoczyli

Większość humoru wynika tu z przypadkowego, niezamierzonego wykorzystywania supermocy przez ekipę głównych postaci. Serial zadebiutował 15 maja (od razu dostaliśmy wszystkie odcinki) i obecnie może pochwalić się 100 proc. pozytywnych recenzji krytyków (choć na podstawie niewielkiej liczby opinii) oraz imponującą liczbą wysokich not od widzów na poziomie 96 proc. Netflix potwierdził też, że w ciągu pierwszych kilku dni od premiery produkcja osiągnęła 2,7 mln wyświetleń.

„The WONDERfools” zapowiedziano już w 2018 r. Początkowo serial miał być adaptacją oryginalnego pomysłu Stana Lee zatytułowanego „The B-Team”, który nie bazował na żadnym wydanym komiksie. Historia opowiadała o drużynie bohaterów klasy B, niepotrafiących kontrolować swoich mocy, którzy musieli stawić czoła szalonym naukowcom odpowiedzialnym za ich stworzenie.

Prawa do projektu wykupiono dopiero po śmierci Lee, ale jego firma produkcyjna nadzorowała wczesny etap rozwoju serialu. Fakt: motyw niedoskonałych bohaterów, którzy nagle otrzymują moce, nad którymi nie panują, oraz wiecznej walki dobra ze złem wyraźnie przypomina klasyczny styl Stana Lee. Jednak zanim produkcja ruszyła pełną parą, „The B-Team” przemianowano na „The WONDERfools”, a pierwotny pomysł Lee przestał być bazą scenariusza. Choć, jak widać, wciąż ma z ostatecznym efektem wspólny pierwiastek.

Oglądajcie! To naprawdę fajna rzecz. Jasne, nie jest to klasyczny „prestiżowy” hit Netfliksa, a raczej produkcja, która zdobywa sympatię swoją dziwacznością, humorem i chaotyczną energią. W recenzjach bardzo często przewija się zresztą określenie „comfort chaos” - serial, który jest nieuporządkowany, ale jednocześnie niezwykle urokliwy.

Widzowie szczególnie chwalą to, że tytuł nie próbuje być kolejną mroczną historią o superbohaterach - zamiast tego opowiada o grupie życiowych nieudaczników z końca lat 90., którzy dostają raczej „beznadziejne” moce i próbują ratować swoje miasto. I właśnie ta zwyczajność, niedoskonałość bohaterów okazała się dla wielu największą zaletą.

Produkcja obejmuje osiem ponad godzinnych odcinków. Wszystkie obejrzycie na Netfliksie.

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-25T14:23:56+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T13:33:38+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T09:29:24+02:00
Aktualizacja: 2026-05-25T08:58:52+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T16:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T10:57:27+02:00
Aktualizacja: 2026-05-24T10:12:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA