Łatwogang zebrał 12 mln zł dla Maksa. Na trasie spotkał się z chłopcem
Łatwogang dojechał do Gdańska. Podczas rowerowej wyprawy tiktoker spotkał się na trasie z małym Maksem, na którego leczenie początkowo były zbierane środki. To było wzruszające.

Po ogromnym sukcesie, jaki odniosła zbiórka charytatywna na rzecz Fundacji Cancer Fighters, Łatwogang wystartował z kolejną akcją. Tym razem tiktoker zadeklarował się, że przejedzie całą Polskę na rowerze, aby zebrać 12 mln zł dla chorującego na dystrofię mięśniową 8-letniego Maksa. Jak powiedział, tak zrobił - w piątek po południu wsiadł na rower w Zakopanem i wyruszył w podróż.
Cel zbiórki został osiągnięty jeszcze przez przyjazdem na metę - już w niedzielę podczas jednego z przystanków na trasie okazało się, że licznik przekroczył 12 mln zł. Łatwogang się jednak nie zatrzymał - zapowiedział, że dalsze wpłaty będą przekazywane na pomoc kolejnym dzieciom, które również zmagają się z poważną chorobą.
Łatwogang spotkał się na trasie z małym Maksem. To dla niego zbierał pieniądze
Kiedy pieniądze na leczenie Maksa zostały zebrane, chłopiec pojawił się wraz z rodzicami na trasie Łatwoganga, aby podziękować mu za akcję. To był bardzo wzruszający moment akcji, który z pewnością dodał tiktokerowi skrzydeł.
W rozmowie z Kanałem Zero tato Maksa wspomniał, że wcześniej prowadzili zbiórkę od wielu miesięcy.
Jesteśmy wzruszeni, bo to jest coś, czego jeszcze kilka dni nie braliśmy pod uwagę, dopóki menadżer Piotrka, Łatwoganga, do nas się nie odezwał, to prowadziliśmy zbiórkę od wielu miesięcy. Tylko że, pomimo chęci tych najbliższych, tych przyjaciół, którzy robili wszystko, żeby to szło, natomiast nie mieliśmy przebicia. I tutaj zdarzył się cud, stał się cud, że w ciągu niecałych dwóch dni, Piotrek pomógł nam zamknąć zbiórkę. No i co? Dostał Maks szansę na cudowny lek. Mamy nadzieję, że będzie biegał za kolegami.
Na pytanie dziennikarza o to, czy Maks wraz z rodzicami oglądał całego streama Łatwoganga, chłopiec odpowiedział, że tak. Dodał, że bardzo mu się ta transmisja podobała i że nawet jednej nocy, tej przed zebraniem 11 mln zł, w ogóle nie spał.
Łatwogang początkowo planował dojechać z Zakopanego do Gdańska i wrócić z Gdańska do Zakopanego również na rowerze. Tiktoker przyznał jednak, że w związku z problemami żołądkowymi i silnym odwodnieniem nie będzie w stanie tego zrobić. Widzowie wcale się tym jednak nie przejęli - nie chodziło o to, by Łatwogang tracił swoje siły - zbiórka zaczęła się nakręcać sama.
Dzięki pomocy Łatwoganga udało się zebrać nie tylko 12 mln dla Maksa, ale również 3,5 mln dla Adasia. Wciąż trwa natomiast zbiórka dla Wojtusia, która znajduje się pod tym linkiem.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Łatwogang przejedzie Polskę na rowerze. Jest nowa zbiórka
- Najciekawsze licytacje ze streama Łatwoganga. Rozbroiły mnie
- Dziewczynom z Dresscode dostało się po streamie Łatwoganga. Jest oświadczenie
- Kim jest Łatwogang? O charytatywnym streamie tiktokera mówią wszyscy
- Łatwogang czy WOŚP: kto zebrał więcej pieniędzy? Oto liczby



















