Reunion uczestników programu "Love is Blind: Polska" jest już dostępny w serwisie Netflix. Oprócz wyjaśnienia dram i emocji związanych z konfrontacją par, padły również bardzo ważne słowa z ust Zofii Zborowskiej-Wrony. Prowadząca odniosła się do hejtu w kierunku uczestników i zaapelowała o rozwagę w komentarzach.

Program "Love is Blind: Polska" wzbudził sporo emocji. Subskrybenci Netfliksa oglądali reality show na potęgę i właściwie od pierwszego odcinka z zapałem komentowali poczynania uczestników. Ostatecznie fabuła skupiła się na pięciu parach: Julicie i Jacku, Filipie i Darii, Julii i Kamilu "Uno", Marcie i Damianie oraz Malice i Krzysztofie. To właśnie oni stali się twarzami pierwszej edycji "Love is Blind: Polska", a w mediach społecznościowych przewijały się opinie na temat ich relacji. Nie wszystkie były jednak pozytywne.
Krytyka dotknęła wszystkich - jednych mniej, innych bardziej. W kierunku Julii posypały się negatywne komentarze dotyczące jej wyglądu (jak sama wspomniała, obawiała się, że jej nieszablonowa uroda stanie się obiektem drwin), ale również jej rodziny. W programie można było bowiem zauważyć, że jej bliscy nie są, delikatnie mówiąc, zadowoleni ze związku z Kamilem, co dało się odczuć podczas spotkania z rodzinami i przed ślubem. Hejt dotknął również burzliwy związek Maliki i Krzysztofa, którzy rozstali się jeszcze przed odcinkiem ślubnym.
Love is Blind: Polska - Zofia Zborowska-Wrona zareagowała na hejt w kierunku uczestników
Po wypowiedzi Julii i Kamila na temat ich relacji, która nie przetrwała eksperymentu, zarówno para, jak i Zborowska-Wrona bardzo się wzruszyli. Korzystając z okazji, prowadząca postanowiła zaapelować do widzów, odnosząc się do hejtu, jaki spotyka uczestników:
Bardzo, bardzo chcielibyśmy was poprosić o to, żeby pamiętać, że po drugiej stronie ekranu są prawdziwi ludzie z prawdziwymi uczuciami, emocjami.
Zborowska-Wrona dodała bardzo ważną rzecz, o której warto pamiętać - że w programie widzowie mieli możliwość zobaczenia tylko fragmentów randek w kabinach, a także rozmów podczas wakacji czy w czasie pobytu w Warszawie.
I to, co wy zobaczyliście, to są naprawdę urywki. Tu działo się dużo więcej, było ogromne emocje, i to jest nasza ogromna prośba, żebyście o tym pamiętali i po prostu nie krzywdzili ludzi, którzy zostawili tu kawał serca.
I rzeczywiście - należy mieć z tyłu głowy to, że program ma przede wszystkim zapewniać rozrywkę i nakręcać widzów na dyskusje na temat związków. Warto jednak powstrzymać się od diagnozowania bohaterów programu, ponieważ pokazali oni tylko fragment życia uczestników, a ich zachowania przed kamerami mogły znacząco różnić się od tego, jak zachowaliby się w rzeczywistości.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Uczestnicy Love is Blind wcale nie szukają miłości. Interesuje ich coś innego
- To już naprawdę ostatni odcinek Love is Blind. O której na Netfliksie?
- Para w Love is Blind: Polska rozstała się na ślubie. To był dla mnie szok
- Zasady w Love is Blind: Polska. O co chodzi w programie?
- W Love is Blind: Polska nie pokazano wszystkiego. Czuję się oszukana



















