Indiana Jones wraca. Tylko dlaczego bez Harrisona Forda?
Jeszcze przed premierą filmu „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia” James Mangold podkreślił, że jest to finałowa odsłona cyklu opowieści o archeologu i poszukiwaczu przygód. Mizerne wyniki finansowe powrotu do franczyzy zdawały się potwierdzać tę decyzję. A jednak coraz więcej wskazuje na to, że Disney chciałby jeszcze tę postać poeksploatować - w formie, która nie wszystkim przypadnie do gustu.

REKLAMA