REKLAMA

Córka Anny Przybylskiej zadebiutowała w serialu. Widzowie nie zostawili na niej suchej nitki

Oliwia Bieniuk chce pójść w ślady słynnej mamy Anny Przybylskiej i związać swoje życie z aktorstwem. 20-latka ma za sobą ekranowy debiut w serialu paradokumentalnym Polsatu "Gliniarze". W sieci dostępny jest fragment produkcji, gdzie swoje kwestie wypowiada córka aktorki. Udział w serialu nie spotkał się z aprobatą internautów, dość krytycznie wypowiadających się o aktorskich umiejętnościach Oliwii. Czy nie za surowo ją oceniają?

Oliwia Bieniuk
REKLAMA

Oliwia Bieniuk raczej nie chce być anonimowa. Córka zmarłej w 2014 roku Anny Przybylskiej ma już za sobą epizody w świecie show biznesu. Wystąpiła w "Tańcu z gwiazdami", spełnia się jako influencerka na Instagramie oraz powoli wchodzi w świat aktorstwa.

Oliwia Bieniuk zadebiutowała w paradokumencie Polsatu. Ludzie nie zostawili na niej suchej nitki.

Do tej pory Bieniuk zagrała w kilku małych rolach niszowych produkcji, a teraz zadebiutowała w komercyjnej stacji Polsat w serialu paradokumentalnym "Gliniarze". 20-letnia Oliwia wcieliła się w postać Julii, dziewczyny, która po latach mieszkania z mamą za granicą, przyjeżdża do Warszawy, aby zacząć studia na Wydziale Psychologii. Trafia pod opiekę wuja, natomiast ten nie ma żadnego doświadczenia z młodzieżą. W sieci, a dokładnie na TikToku pojawił się fragment serialu z udziałem córki Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka. Scena, w której dyskutuje z Moniką Miller nie przypadła do gustu internautom. Ci dość chłodno ocenili jej występ, a pod fragmentem paradokumentu Polsatu pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy. Jeszcze dużo wody w Wiśle musi upłynąć, co ona tu robi, aktoreczka po znajomości, zepsuła cały odcinek - czytamy w komentarzach.

@polsat

#oliwiabieniuk zadebiutowała dzisiaj w Gliniarzach 💕 Wciela się w Julię Szwarc, studentkę ☝ #gliniarze #gliniarzeserial #gliniarzepolsat #cooglądać

♬ oryginalny dźwięk – polsat - polsat

Aspirująca aktorka dzielnie się uczy w Szkole Filmowej Bogusława Lindy

Rzeczywiście, kwestie wypowiedziane przez Oliwię brzmią nieco topornie i sztucznie, jednak nie ma co wieszać psów na aspirującej aktorce. Raz, że jest jeszcze młoda i dopiero wchodzi w aktorski świat, dwa, umówmy się, seriale paradokumentalne nie są w Polsce najlepszych lotów, dialogi i cała reszta do wybitnych nie należą. Warto może poczekać, jak Oliwia dostanie bardziej ambitną rolę i wtedy ocenić jej umiejętności. Póki co córka Bieniuka i Przybylskiej szlifuje swoją wiedzę od października ubiegłego roku w Warszawskiej Szkole Filmowej Bogusława Lindy. W jednym z wywiadów dla serwisu Kozaczek.pl Bieniuk zaznaczyła, że studia aktorskie są ciężkie, ale ona nie poddaje się i "ciśnie dalej". Ogólnie w szkole aktorskiej nie liczą się oceny. Tam ważne jest, żeby zdać. Na pierwszym roku, w pierwszym semestrze jest straszna selekcja. To trochę "kurs przetrwania" przez ten pierwszy semestr, ale jestem dalej i to się liczy - mówiła Bieniuk.

REKLAMA
View post on Instagram
 
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T14:33:31+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T13:30:28+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T12:55:24+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T10:04:38+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:22:58+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T08:43:57+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T17:34:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T08:57:47+01:00
Aktualizacja: 2025-03-24T14:06:53+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA