"Gwiezdne Wojny" wciąż skrywają przed swoimi fanami mnóstwo tajemnic. Kilka tygodni temu informowaliśmy was o rewelacyjnym materiale „Star Wars: Deleted Magic”. Dzisiaj do sieci trafiła kolejna kompletna scena, która ostatecznie nigdy nie znalazła się w filmie „Gwiezdne Wojny: część VI – Powrót Jedi”.
Za pierwszą w Polsce informację o materiale „Star Wars: Deleted Magic” nagrodziliście nas główną stroną w serwisie Wykop. Pokazuje to, jak niesamowitym zjawiskiem jest stara trylogia Lucasa i jak niesłabnącą cieszy się ona popularnością. Dzisiaj do Internetu trafiła kolejna nigdy wcześniej nieopublikowana scena z Gwiezdnych Wojen. Tym razem materiał pochodzi z ostatniej, szóstej odsłony serii i przedstawia akcję zaraz po uratowaniu Hana Solo z objęć tłustego Jabby (fragment rozpoczyna się od 2:50):
Scena nazywa się „The Sandstorm” i jest zmontowana na tyle dobrze, że mogłaby pojawić się w finalnej wersji filmu. Niestety, tak się nie stało.
W „The Sandstorm” pojawia się wielu najważniejszych bohaterów, z Lando, Chewbaccą, Leią, Hanem i Luke’m na czele. Akcja ma miejsce na Tatooine, na moment przed odlotem rebeliantów z piaszczystej planety. Protagonistów dopadła piaskowa burza, co było świetną okazją na pokazanie herosów Rebelii w niecodziennych nakryciach. Niestety, ze względu na szalejące piaski warstwa dźwiękowa jest niemal niesłyszalna. Jeżeli macie problem ze zrozumieniem głównych bohaterów „Powrotu Jedi”, poniżej przedstawiamy transkrypcję:

Han: I don't know. All I can see is a lot of blowing sand!
Leia: That's all any of us can see.
Han: Then I guess I'm getting better.
Han: (do Luke’a) I've got to hand it to you, kid, you were pretty good out there.
Luke: I had a lot of help. Think nothing of it.
Han: No, I'm thinking a lot about it. That carbon freeze was the closest thing to dead there is. And it wasn't just sleepin'. It was a big wide awake nothing!
Luke: I'll see you back at the fleet.
Han: Why don't you leave that crate and come with us?
Luke: I have a promise I have to keep first... to an old friend.
Scena wydaje się wartościowa o tyle, że przemytnik Solo dokładnie opisuje w niej swoje wrażenia z pobytu w bloku karbonitu. Jak się okazuje, przez cały ten czas unieruchomiony Han był w pełni świadomy, z kolei jego ciasne więzienie wcale nie było słodką drzemką, jak mogłoby się niektórym wydawać. „The Sandstorm” to przy okazji dobry moment do zaprezentowania po raz kolejny kultowych maszyn kosmicznych – X-Winga, Y-Winga oraz oczywiście Sokoła Millenium.

Coś niesamowitego. To wspaniałe, że nawet po 32 latach od oficjalnej premiery "Powrotu Jedi" Gwiezdne Wojny w dalszym ciągu mają swoje sekrety. Upublicznienie sceny „The Sandstorm” na pewno jedynie podgrzeje atmosferę przed premierą „Star Wars: Episode VII – The Force Awakens”. Zwłaszcza, że zupełnie nowa trylogia będzie się wywodzić bezpośrednio z historii opisywanej w IV, V oraz VI epizodzie rewelacyjnej serii.