Szał na produkcje kostiumowe trwa. Przy okazji premiery nowego sezonu serialu "Bridgertonowie" oraz kinowego hitu "Wichrowe wzgórza" postanowiłam przypomnieć sobie inny podobny film, który zupełnie różni się od wspomnianych tytułów i napawa autentycznym smutkiem.

W tym tygodniu przypadkiem złożyło się tak, że zobaczyłam zarówno finałową część 4. sezonu serialu "Bridgertonowie" oraz głośną obecnie produkcję "Wichrowe wzgórza" w reżyserii Emerald Fennell. Postanowiłam pójść zatem za ciosem i przypomnieć sobie bardzo stary, ale bardzo dobry film, który został nawet nagrodzony Oscarem za najlepsze kostiumy. Ma on jednak zupełnie inny klimat niż serial Netfliksa czy kinowy hit z Margot Robbie i Jacobem Elordim w rolach głównych. Nie ma w nim ani ciepłego obrazu rodzinnych relacji, ani wielkiej i gorącej miłości. "Księżna" opowiada historię, która niestety nie kończy się happy endem.
Księżna to kostiumowy film w HBO Max, który warto obejrzeć
"Księżna" opowiada o Georgianie Cavendish z domu Spencer, księżnej Devonshire, która żyła w latach 1757-1806 (w filmie wcieliła się nią doskonała Keira Knightley). Choć może wydawać się to zaskakujące, wcale nie nastąpiła tu zbieżność nazwisk - Georgiana była prapraprababcią Diany Spencer, księżnej Walii. Być może mówienie o fatum ciążącym nad rodem Spencerów jest przesadą, ale nie da się ukryć, że losy Georgiany, podobnie jak późniejsze losy jej wnuczki, również potoczyły się tragicznie.
Georgiana w dniu swoich 17. urodzin wyszła za mąż za Williama Cavendisha, piątego księcia Devonshire (sportretował go Ralph Fiennes). Nie było to bynajmniej małżeństwo zawarte z miłości, choć Georgiana starała się rozbić skorupę swojego introwertycznego męża i odkryć jego czułą stronę. Z biegiem czasu zrozumiała, że jest on w stanie miłością obdarzyć swoje psy, a od niej oczekiwał tylko dwóch rzeczy: wypełniania swoich obowiązków jako księżnej w towarzystwie oraz spłodzenia mu potomka. William początkowo nie mógł się jednak doczekać syna - zamiast tego miał pod swoją opieką trzy córki, w tym jedną zrodzoną z romansu z pokojówką.
Georgiana była jedną z najsłynniejszych kobiet w Anglii. Źródła historyczne mówią, że była ona zagorzałą liberałką, feministką i zwolenniczką rewolucji francuskiej. Śmiało wypowiadała się na tematy polityczne i społeczne, choć z drugiej strony nie buntowała się przeciwko ustalonemu porządkowi. W jednej z pierwszych scen w filmie, gdy świeżo poślubiony mąż pyta się jej, dlaczego stroje kobiet są tak skomplikowane, Georgina odpowiada, że to jedyna sfera, w której kobiety mogą się tak naprawdę wyrażać. Poza tym była ona dowcipną, piękną, oczytaną i zadziorną kobietą. Można sobie zatem tylko wyobrażać, jak trudno było jej przetrwać w towarzystwie nieczułego i chłodnego księcia.
Ze swoimi rozterkami dzieliła się początkowo ze swoją jedyną bliską przyjaciółką, Lady Elizabeth Foster (Hayley Atwell). Okazało się jednak, że również tą bliską osobą musi dzielić się z mężem - William zdradził ją bowiem z przyjaciółką. Ostatecznie księżna, książę i jego nowa kochanka zamieszkali razem w swoim pałacu. Sytuacja może wydawać się dla nas nie do przyjęcia, lecz film doskonale odzwierciedla to, jak silna więź łączyła obie kobiety. Pokazuje również, jak samotna była Georgiana, przymykając oko na zdradę męża i przyjaciółki, byle tylko nie stracić jedynej bliskiej osoby.
Historia księżnej jest dużo bardziej złożona. Jest jednak przede wszystkim bardzo smutna - smutniejsza niż "Bridgertonowie" czy "Wichrowe wzgórza". W przypadku serialu Netfliksa hierarchia miała oczywiście znaczenie, ale produkcja jest nastawiona na happy end. "Wichrowe wzgórza" napawają z kolei smutkiem, lecz tam bohaterowie przez dłuższą chwilę mogli doświadczyć burzliwego romansu i zasmakować prawdziwej miłości. "Księżna" to natomiast smutny obraz kobiety, która wyszła za mąż z obowiązku. Oczytanej, błyskotliwej i pięknej, ale przede wszystkim bardzo samotnej.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Masz ochotę na świetny serial kostiumowy? Wybraliśmy najlepsze tytuły
- Wichrowe Wzgórza nie są tak złe, jak próbują wam wmówić. Serio
- Nowe Wichrowe wzgórza już pobiły rekord. Od 90 lat nie było tak dobrze
- Wielkie emocje po seansie nowych Wichrowych wzgórz. Opinie są jednogłośne
- Nowe odcinki Bridgertonów mnie zirytowały. A już polubiłam 4. sezon



















