O ile Spider-Man to marka, która nie traci na wartości i popularności, o tyle Sony Pictures próbujące robić osobne filmy o postaciach z jego uniwersum często się potykało. Dość niedawno wydawało się, że to uniwersum będzie zamknięte, jednak teraz okazuje się, że studio ma nowe plany na te postacie. Czy na Venoma również?

Jako fan Marvela byłem szczerze zachwycony planami Sony - poza głównym, około-Avengersowskim nurtem superbohaterskim, w tym świecie istniało i istnieje o wiele więcej ciekawych postaci, którym należy się własny, dobry film - zarówno tych po dobrej stronie barykady, jak i złoczyńców. Na wieść o powstawaniu "Morbiusa" byłem szczęśliwy - to była jedna z postaci, którą szczególnie pamiętałem z animowanego serialu z dzieciństwa i liczyłem, że dostanie dobrą szansę na wielkim ekranie. Naiwność mnie nie opuściła, a po słabym "Morbiusie" doszła jeszcze gorsza "Madame Web".
Sony zresetuje "Uniwersum Venoma". To potrzebna decyzja
W zasadzie trylogia o Venomie była jedynym tworem, który miał minimum ambicji, by nadać całości odrobinę sensu. Mimo nierównych opinii publiczności i krytyków, każdy z filmów o Venomie zarobił ponad 450 mln dolarów, przy czym pierwszy z nich ponad 850 mln. "Kraven Łowca" nie był zły, ale czuć było, że Sony jakościowo jedzie na oparach, a i popytu na spotkanie z nim w kinie specjalnie nie było (62 mln w box office przy niemal 2x większym budżecie).
Niedługo po premierze "Kravena" okazało się, że przynajmniej wówczas, miał on być ostatnim filmem z uniwersum Sony. To nie było zaskakujące z czysto realistycznego i ekonomicznego punktu widzenia, ale ciekawe o tyle, że "Łowca" w swoim zakończeniu sugerował dalszy ciąg historii. Prezes Sony Pictures, Tom Rothman, gościł w podcaście The Town autorstwa Matta Belloniego. Prowadzący zapytał go wprost o to, czy studio planuje powrót do aktorskich filmów poświęconych postaciom z uniwersum Spider-Mana. Rothman potwierdził tę wiadomość, a także, że będzie to zupełnie nowa wersja.
Komunikat prezesa Sony Pictures, choć oszczędny, mówi wiele. Nie ma wątpliwości, że większość poprzednich filmów wypuszczonych przez studio to porażki, więc jeśli chce się iść dalej, to trzeba dokonać korekty kursu, wpuszczenia świeżej krwi i pomysłów. ComicBookMovie podaje, że istnieje możliwość postawienia tego zadania przed Philem Lordem i Christopherem Millerem ("Projekt Hail Mary"), współtwórcami nadchodzącego serialu "Spider-Noir", o ile produkcja Prime Video okaże się udana.
Nie jest jasne, czy zobaczymy nowe aktorskie wersje "Morbiusa", "Kravena Łowcy" czy "Venoma", ale jeśli tak się wydarzy, możemy być raczej pewni, że żaden z aktorów wcielających się w główne role (Jared Leto, Aaron Taylor-Johnson, Tom Hardy) nie powrócą do swoich ról. Choć na poziomie ekonomicznym to jest z pewnością ryzykowny ruch, moim zdaniem głęboki reset uniwersum to klucz do tego, by dać szansę na jakąkolwiek poprawę jakości tego, co było.
Czytaj więcej na Spider's Web:
- Nie wierzcie ocenom Dźwięku śmierci. Ten horror to zaskoczenie
- Jack Sparrow ma wrócić na wielki ekran. Nowa postać w Piratach z Karaibów
- Fani Breaking Bad i Rycerza Siedmiu Królestw toczą wojnę. Wkroczyło HBO
- Punch i jego maskotka. Co dalej z małpką, która doprowadziła świat do łez?
- Gdzie kończy się troska, a zaczyna opresja? Helena Ganjalyan i Bartosz Szpak o filmie Glorious Summer



















