Ta książka wstrząsa czytelnikami od ponad 70 lat. Na HBO Max właśnie zadebiutowała jej nowa adaptacja. Co łączy serialowego "Władcę much" z nadchodzącym "Harrym Potterem"? Obie produkcje mają więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Władcę much" zna każdy. Nawet jeśli go nie czytał, na pewno kojarzy przedstawioną w nim historię. Debiutancka powieść Williama Goldinga skupia się na grupie brytyjskich chłopców, którzy w wyniku katastrofy samolotowej trafiają na bezludną wyspę. Tam próbują utrzymać porządek i zorganizować wspólne życie, ustanawiając obowiązujące zasady. Z czasem jednak władzę nad ich zachowaniem przejmują pierwotne instynkty: strach, przemoc, pragnienie władzy.
"Władca much" stanowi inspirację dla mnóstwa motywów filmowych czy serialowych. Oficjalnych adaptacji doczekał się jednak tylko trzech. Tak było jeszcze do niedawna, bo na początku lutego w Wielkiej Brytanii zadebiutował pierwszy serial na podstawie książki Goldinga. Do naszego kraju dotarł właśnie teraz. Jego pierwszy odcinek zadebiutował na HBO Max.
Władca much - co ma wspólnego z Harrym Potterem od HBO?
Warto zwrócić uwagę, że za serialowego "Władcę much" odpowiada Jack Thorne - współtwórca "Dojrzewania". Jednakże nie tylko fani hitowego kryminału Netfliksa powinni zwrócić na niego uwagę. Na swój sposób produkcja łączy się z "Harrym Potterem", który na początku 2027 roku ma zadebiutować na HBO Max. I nie chodzi tylko o wiek głównych bohaterów.
W jedną z kluczowych ról we "Władcy much" wciela się Lox Pratt. Gra on Jacka - chłopca, który prowokuje przemoc, strach i upadek zapoczątkowanej na bezludnej wyspie społeczności. Ze względu na młody wiek, jest to tak naprawdę jego pierwszy występ na ekranie. I warto śledzić, jak sobie radzi, bo niedługo zrobi się o nim znacznie głośniej. Znalazł się bowiem w obsadzie właśnie "Harry'ego Pottera" od HBO.
W nadchodzącym "Harrym Potterze" Lox Pratt wcieli się w Draco Malfoya. Można więc powiedzieć, że we "Władcy much" szlifuje już swój wizerunek czarnego charakteru. Według recenzentów emanuje on powagą i snobizmem, co czyni go idealnym do wspomnianej roli w adaptacji serii książek o młodym czarodzieju.
Więcej o HBO Max poczytasz na Spider's Web:
- Zmiana w serialu Harry Potter. To może być problem
- Takiego Malfoya nie znaliśmy. Serial Harry Potter pokaże coś nowego
- Serial Harry Potter przyćmi inne premiery. Ma być wydarzeniem dekady
- To fantasy na HBO Max staje się coraz lepsze. Fani zaciskają zęby
- Ależ niespodzianka od HBO Max. Dziki, hitowy horror pojawił się bez żadnej zapowiedzi



















