REKLAMA

Nie wierzcie ocenom Dźwięku śmierci. Ten horror to zaskoczenie

Niepokojący artefakt, nastolatkowie, klątwa. Zestaw w horrorze znany i przeorany konkretnie. Nie miałem oczekiwań, że nowe życie tchnie w ten koncept Corin Hardy, reżyser, który wybitnie rozczarował "Zakonnicą". Dzięki temu mogłem się miło zaskoczyć, bowiem jego nowy film nie rewolucjonizuje gatunku, ale jest niezłym powiewem świeżości.

OCENA :
6/10
dzwiek smierci film recenzja
REKLAMA

Póki co, 2026 rok nie jest szczególnie udany dla kina grozy. Na razie jedynym jednoznacznie wspaniałym reprezentantem tego gatunku jest "28 lat później: Świątynia kości". Pozostałe tytuły, pozycjonujące się jako horrory, to albo niewypały ("Powrót do Silent Hill"), albo niewykorzystujące pełni potencjału tytuły ("Pomocy", "Szympans"). Brakowało mi w dotychczasowym gatunkowym repertuarze filmu, co do którego nie będę mieć żadnych większych oczekiwań, a wyjdę z sali kinowej z poczuciem, że było lepiej, niż przypuszczałem. Słowo stało się ciałem, a "Dźwięk śmierci" zabrzmiał satysfakcjonująco.

REKLAMA

Dźwięk śmierci - recenzja filmu. Śmierć nadejdzie dziś, albo później

Zaczyna się dość standardowo. Dziewczyna z przeszłością imieniem Chrys (Dafne Keen) przeprowadza się do niewielkiego miasteczka Pellington. Zamiast walizki pełnej marzeń ma płyty z oldskulową muzyką po zmarłym ojcu. Na miejscu wita ją Rel (Sky Yang), kuzyn o nerdowskim usposobieniu. Chrys nie ma co specjalnie liczyć na miłe powitanie w nowej szkole - niektórzy, w tym Dean (Jhaleil Swaby), zdążyli się dowiedzieć o jej dawnych sprawach, a na dodatek jej nowa szafka należała wcześniej do Masona, szkolnej gwiazdy sportu, która poniosła zagadkową śmierć. To właśnie tam bohaterka znajdzie tajemniczy artefakt, a jego późniejsze użycie, ujmując to dyplomatycznie, odbije się na całej paczce tragicznie.

Przyznam bez bicia, spodziewałem się, że będzie dokładnie tak, jak zawsze. Główna bohaterka przyjeżdża do nowego miasta które wcale nie wita jej zbyt przyjaźnie, niektórzy wprost wyrażają dezaprobatę wobec jej obecności, a gdy nadciąga zagrożenie, podejmują najgorsze możliwe decyzje, a na koniec siła przyjaźni magicznie zwycięża ze złem. Widziałem to w wielu horrorach, a nie zachęciło mnie nazwisko Corina Hardy'ego. Reżyser ten już raz obiecał mi niezłe kino grozy zapowiadając "Zakonnicę", a w trakcie seansu dostałem od niego jakościowy cios w żebra. Wygląda na to, że od tamtego czasu Hardy wziął się w garść, bo "Dźwięk śmierci" to naprawdę porządny horror.

Jedną z większych niespodzianek jest to, jak film - dzięki niezłemu scenariuszowi Owena Egertona - sprawnie tłumaczy genezę złej klątwy, z którą zmagają się bohaterowie. Zwykle otrzymujemy schemat w postaci bohaterów którzy panicznie latają w popłochu a potem orientują się, co robić. Tutaj twórcy dość prędko podrzucają pierwsze tropy, wyjaśniające co i dlaczego. To prosty, ale skuteczny zabieg, który ładnie wspomaga fabularne proporcje - dostajemy szansę na poznanie bohaterów do pewnego stopnia, a potem robi nam się coś na kształt "Oszukać przeznaczenie". Hardy jednak nie jest tu tanim odtwórcą - wraz z Egertonem udanie i świeżo realizują zawarty w scenariuszu pomysł. Choć raczej ciężko tu o zaskoczenia, "Dźwięk śmierci" nie cierpi na nadmiar głupot ani problemy z tempem, ogląda się go płynnie, bez dłużyzn.

Miłą niespodzianką jest również to, jak wypadają w tej historii bohaterowie.

W tego typu horrorach naprawdę rzadkością jest, by stanowili oni coś innego niż chodzące worki z mięsem do przyszłego pożarcia przez złą istotę albo grupę idiotów, którzy każdym kolejnym ruchem proszą się o śmierć. Tu jest inaczej. Smutna gotka odsłania swoje wrażliwe oblicze dziewczyny, która i tak czuje, że jest blisko ze śmiercią, niewyróżniająca się bohaterka ma zdolności, które fabuła pozwala wykorzystać, wyśmiewany nerd okazuje się mieć w sobie więcej siły i determinacji niż podejrzewano, a pozorna popular girl jest też sumienna i próbuje zagłębić się w to, co się dzieje. Fajnie, że twórcy postanowili pobawić się trochę tymi schematami i nadać pozornie stereotypowym bohaterom kolor i niuanse.

Kadr z filmu "Dźwięk śmierci"

Bohaterom pomaga również stworzony przez twórców klimat - zainscenizowane jumpscare'y są zupełnie znośne, a dźwięk, zgodnie z tytułem, odgrywa istotną rolę w budowaniu klimatu lęku, niepokoju i czajenia się śmierci za rogiem. Efekty specjalne są na jak najbardziej przyswajalnym poziomie, nie pachną taniochą. Skłamałbym, mówiąc, że zakrywałem oczy regularnie, ale muszę oddać, że na poziomie bycia straszakiem "ten film "Dźwięk śmierci" spełnia się ponadprzeciętnie.

Choć film jest reklamowany za sprawą mających na koncie "Zakonnicę" i "Martwe zło: Przebudzenie" twórców, dla mnie magnesem była Dafne Keen, którą świat poznał jako Laurę w "Loganie",  potem w "Deadpool & Wolverine". Młodej aktorce nie brakowało tam charyzmy, a tutaj spisuje się jeszcze lepiej. Jej Chrys to bohaterka, której się współczuje, ale i kibicuje - ma w sobie wyczuwalny mrok, ale zarazem jest uczuciowa, wrażliwa, skrępowana w wyrażaniu swoich emocji i mająca niskie poczucie własnej wartości. To Keen wiedzie prym, ale pozostali jej wiernie partnerują - czy to Sophie Nelisse w roli Ellie, czy Yang jako Rel, tyczy się to też Nicka Frosta wcielającego się w nauczyciela czy Percy'ego Hynesa White'a w dość kuriozalnej, ale pomysłowo skrojonej roli.

Kończy się luty, więc jeszcze ciężko mówić o najbardziej zaskakujących filmach roku - przed nami 10 miesięcy kina, które będzie na zmianę zachwycać i wprawiać w poczucie zmarnowanego czasu. Wiem na pewno, że "Dźwięk śmierci" nie będzie należeć do żadnej z tych grup. Daleko mu do miana idealnego, ale biorąc pod uwagę, jak wiele mogło się nie udać, a się udało i to lepiej niż myślałem, jestem szczerze zadowolony.

"Dźwięk śmierci" w kinach.

REKLAMA

Czytaj więcej na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-24T17:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T15:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T12:59:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T09:55:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T09:10:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T08:48:26+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T21:07:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T15:29:04+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T15:06:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T13:53:31+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA