W polskim Saturday Night Live nie zabraknie gości specjalnych. Wśród nich Adamczyk i Biedroń
Formuła polskiego Saturday Night Live ma być podobna do amerykańskiej. Żarty i poczucie humoru już własne. Aktorzy występujący w nowym programie Showmaksa opowiedzieli mi o tym, jak powstawał program.

Polski kabaret lubi zabawiać tak zwaną gawiedź. Nie ma nic złego w przaśnym humorze dla wszystkich, a niektóre występy kabareciarzy czy polskich standuperów są naprawdę znakomite. Coraz trudniej jednak o występy, skecze i gagi z nieco bardziej wysmakowanym humorem. Polska edycja Saturday Night Live ma rzekomo wypełnić tę niszę.
- Coraz więcej moich kolegów spoza branży, coraz więcej ludzi wykształconych nie widzi w Polsce dla siebie rozrywki. Na dźwięk słowa „kabaret” mówią „nie”. Myślę, że trzeba właśnie tę część widowni dopieścić, by pokazać im, że polscy aktorzy też są wykształconymi ludźmi i też potrafią zagrać coś dla was ciekawego - opowiadał mi Mateusz Grydlik, jeden z członków obsady, uznany dubbingowiec i aktor teatralny.
Całość zapowiada się bardzo dobrze. Na dzisiejszej konferencji prasowej ponownie przedstawiono stałą obsadę polskiej edycji SNL, dając nam możliwość poznania jej nieco bliżej a także posłuchania o kulisach powstawania programu.
Zanim przystąpiono do realizacji SNL Polska, najpierw wysłano ekipę na lekcję. Do Stanów Zjednoczonych.
Tam przez kilka tygodni mogli obserwować jak powstaje oryginał, czyli najsłynniejszy program satyryczny na świecie. Metody pracy przeniesiono do Polski. I choć całość będzie zapewne sprawiała wrażenie spontanicznej i wyluzowanej, to przy produkcji odcinków odbywa się przede wszystkim ciężka praca.
- Jest bardzo duża selekcja skeczy, poprzeczka ustawiona jest naprawdę wysoko. Skecze poddawane są bardzo wnikliwej krytyce. Staramy się unikać prostego, jarmarcznego humoru, do czego telewizja nas przyzwyczaiła – twierdzi Mateusz Grydlik.
Produkcja każdego odcinka trwa kilka dni. Żarty są dokładnie rozpisywane, planowane, scenariusz zawsze jest dopracowany co do szczegółu. Te są następnie testowane na żywej publiczności, a jej reakcje analizowane, by jeszcze lepiej je dopracować przed właściwym, telewizyjnym nagraniem. Zostałem jednak zapewniony, że tak drobiazgowe podejście do scenariusza nie zabija poczucia luzu i naturalności.
- Im większa spina, tym jest jeszcze silniejszy ciąg na luz, by wypuścić to powietrze. Im większa presja, tym większa siła, by się od tego uwolnić – opowiada Mateusz Grydlik.
To jednak nie oznacza, że SNL Polska kurczowo będzie się trzymać pomysłów zza oceanu.
- To co mamy, jest polskie. Amerykański jest tu format. Jest to, co ma nas składać, ochraniać, wpasowywać w kontekst – opowiadała mi Karolina Piechota, aktorka serialowa, teatralna i filmowa.
Każdy odcinek będzie miał gościa specjalnego, który zarazem będzie głównym jego bohaterem. Wśród nich Piotr Adamczyk i Robert Biedroń.
Podobnie jak w amerykańskim formacie, również i ten polski będzie w każdym odcinku gościł inną postać, która dołączy do stałej obsady. Tożsamość wszystkich gości na razie nie jest znana, ale by nas zachęcić zdradzono nazwiska dwóch z nich.
W pierwszym premierowym odcinku gościem specjalnym będzie Piotr Adamczyk. W jednym z kolejnych polityk Rober Biedroń. Co ciekawe, każdy z gości uczestniczy od początku w produkcji odcinka. Nie przychodzi więc na gotowe, by wcielić się w napisaną rolę, a wspólnie pracuje nad gagami, żartami czy pomysłami. W przypadku Adamczyka, bardzo utalentowanego aktora z ponoć bardzo dużym poczuciem humoru, nietrudno sobie wyobrazić wspólną pracę. Ale z panem Biedroniem, który ze sceną ma niewiele wspólnego?
- Sam człowiek ma czasem jakiś kontekst. Nie trzymamy się jego rzeczywistości, czasem wpasowujemy go w jakiś surrealny kontekst. Może być Pinokiem, rybą złotą, wchodzimy w różną przestrzeń. Podobnie zresztą robią Amerykanie – opowiada mi Karolina Piechota.
SNL Polska nie będzie też stronić od polityki.
- W Ameryce świetnie to robią z Donaldem Trumpem. Politykom należy się lot w kosmos, i ten lot kosmos się wydarzy. Wyjdzie dystans, jaki mamy do tych osób – zapowiada aktorka.
SNL Polska pojawi się na Showmax już 2 grudnia.
Dodatkowo, w dniu premiery o godzinie 21:00 na oficjalnym kanale programu na YouTube i w serwisie Shomax zostaną umieszczone pierwsze cztery odcinki w formie transmisji na żywo. Po zakończeniu tejże transmisji będą one już dostępne wyłącznie dla abonentów platformy. Czekam z niecierpliwością. Zwłaszcza, że oczekiwania mam bardzo wysokie.