The Voice of Poland nabiera tempa. Dreszczy nie ma, ale też jest... świetnie.
W The Voice of Poland trwają bitwy. Kolejny odcinek, w którym uczestnicy siłą głosów walczyli na ringu oglądało się... spokojnie. Może poza mocnym, energetycznym początkiem.
Nieczęsto zdarza mi się oglądać talent show i przez całe półtorej godziny zgadzać się z każdą kolejną decyzją jurorów. Właściwie, to nie zdarzyło się nigdy wcześniej - bitwa numer dwa w The Voice of Poland przetarła szlak. Sędziowska piątka ani razu nie zawiodła, dokonując samych, w moim przekonaniu, trafnych wyborów. Po takim odcinku trudno nie odczuwać satysfakcji: wszystkich swoich faworytów usłyszę jeszcze przynajmniej raz.

REKLAMA





















