Amber Heard prosi się o kolejny proces. Planuje napisać o książkę o byciu dręczoną przez Deppa
Amber Heard nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w sprawie dawnego związku z Johnnym Deppem. Przeciwnie, wyrzuci ich z siebie jeszcze sporo - w formie książki. Według najnowszych doniesień brytyjskich mediów aktorka zamierza wydać publikację, w której opisze swoją wersję wydarzeń. Co może być prowokacją do kolejnego procesu o zniesławienie.

Pod koniec maja Amber Heard przegrała głośny "proces dekady", ale zupełnie nie powstrzymuje jej to przed udzielaniem się w mediach i przedstawianiem tam swojej wersji zdarzeń. Ostatnio celebrytka wzięła udział w wywiadzie dla stacji NBC News, gdzie zarzuciła Johnny'emu Deppowi manipulowanie przysięgłymi za pomocą mediów społecznościowych.
Heard podkreśliła też, że jej zeznania były prawdziwe i do sprawy nie dopuszczono wszystkich dowodów, ale nie ma żalu do ławy przysięgłych. Jeśli sądziliście, że tą rozmową aktorka zamknęła temat, to byliście w błędzie. Wygląda na to, że Amber Heard planuje opowiedzieć o związku z byłym mężem w bardziej obfitej formie.
Amber Heard napisze książkę o swoim trudnym małżeństwie. Co na to Johnny Depp?
Serwis OK! Magazine w oparciu o swoje źródła donosi, że znienawidzona przez wielbicieli filmowego Jacka Sparrowa artystka zamierza wydać książkę, w której opisze swoją wersję wydarzeń z okresu związku z Deppem. To pod pewnymi względami racjonalne posunięcie - filmowa kariera Heard najpewniej legła w gruzach. Wydajanie pamiętników zapewni aktorce czasowy rozgłos i pokaźny zarobek. Z wynurzeniami Amber Heard z pewnością będą też chcieli się przecież zapoznać także jej przeciwnicy. OK! Magazine cytuje źródło:
Amber jest przekonana, że jej kariera w Hollywood się skończyła. Rozmawia już o książce i jest bardzo podekscytowana. W tym momencie nie ma nic do stracenia - chce opowiedzieć o wszystkim.
Z drugiej strony, opracowując taką (wciąż jeszcze nie potwierdzoną oficjalnie) publikację, aktorka podejmuje spore ryzyko. Zakończony niedawno proces był przecież wytoczony o zniesławienie - chodzi o artykuł dla "The Washington Post", w którym Heard nawet nie wymieniła nazwiska byłego męża. Szczegółowo opisująca dawną relację książka da prawnikom znacznie więcej powodów, by złożyć kolejny pozew. A to może się dla niej skończyć bardzo dobrze. Nawet jeśli dawna partnerka Deppa będzie starannie dobierać każde słowo, tematyka tekstu siłą rzeczy uderzy w gwiazdora. Nie wątpię, że i tym razem postanowi walczyć o swoje dobre imię.
Tymczasem film "Aquaman and the Lost Kingdom" może być ostatnią dużą produkcją, w której zobaczymy Amber Heard - jego premiera odbędzie się w marcu przyszłego roku. Z kolei wizerunek Jonny'ego Deppa jest stopniowo odbudowywany. Przypomnę, że po latach przerwy twarz aktora ponownie pojawiła się na zamku w paryskim Disneylandzie. Czekamy na pierwsze castingowe informacje dotyczące nadchodzących kreacji Deppa. Wkrótce zapewne zaczną spływać do sieci.
Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.
Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.