Whoopi Goldberg zgasiła Timothee Chalameta: Uważaj, chłopcze
Timothée Chalamet zbiera kolejne baty. Tym razem za krytykę opery i baletu dostało mu się od Whoopi Goldberg i Sunny Hostin, prowadzących programu "The View".

Tuż przed galą rozdania Oscarów nad Timothée Chalametem zebrały się czarne chmury. Podczas rozmowy gwiazdora "Wielkiego Marty'ego" z Matthew McConaugheyem poruszony został wątek szybkiego konsumowania treści. Chwilę później Chalamet zrzucił bombę, która rozgrzała cały internet. Aktor stwierdził, że nie chciałby pracować w operze lub balecie, ponieważ te dziedziny sztuki już nikogo nie interesują. No i się zaczęło.
Niedługo później w sieci zaczęły pojawiać się filmiki autorstwa instytucji operowych i baletowych, które nawiązywały do słów Chalameta. Teraz głos zabrały również Whoopi Goldberg oraz Sunny Hostin, które poruszyły ten temat w programie "The View".
Whoopi Goldberg skrytykowała Timothée Chalameta. Afera z baletem i operą trwa
Podczas wczorajszego wydania programu "The View" na temat afery wypowiedziały się Goldberg oraz Hostin. Goldberg zwróciła uwagę na to, że Chalamet sam pochodzi z rodziny tancerzy, z czego najpewniej nie zdawał sobie na początku sprawy. Aktorka szybko zgasiła młodego gwiazdora:
Pochodzisz z rodziny tancerzy, więc kiedy krytykujesz formę sztuki innych osób, nie jest to przyjemne. Prawdopodobnie nie zdawałeś sobie z tego sprawy, dopóki nie powiedziałeś: "O, mam kłopoty", ale potem pogorszyłeś sytuację, mówiąc "14 centów". Nie, kiedy ludzie się zdenerwują, będzie to znacznie więcej niż 14 centów, więc bądź ostrożny. Tak tylko mówię. Uważaj, chłopcze.
I dodała:
Dla mnie to chłopiec. Bez obrazy. Naprawdę, nie przepraszaj, kiedy kogoś obraziłeś. To nie brzmi dobrze. Nie możesz powiedzieć: "Och, to głupie, bez obrazy". To jest absolutny brak szacunku.
Hostin z kolei podkreśliła, że jest nie tylko urażona, ale również rozczarowana postawą Chalameta:
Balet jest trudny. Jestem urażona i rozczarowana tym, co powiedział. Nie zdawałam sobie sprawy, że jest tak płytki i powierzchowny.
Niedługo po słowach Chalameta, sprawę skomentowały różne instytucje sztuki oraz przedstawiciele opery i baletu. Materiał z odpowiedzią opublikowała Metropolitan Opera z dopiskiem "Ten jest dla ciebie, Timothée Chalamet…", a także meksykańska dyrygentka Alondra de la Parra. Na filmie kobieta mówi: "Hej, Timothée. Przykro mi, że nie chcesz być tego częścią. Może będziesz chciał to ponownie rozważyć. Nie próbujemy utrzymywać tego przy życiu, bo to jest całkiem żywe".
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Timothée Chalamet zrujnował swój wizerunek jednym zdaniem. Ręce opadają
- Wielki Marty zmierza do VOD. Film nareszcie w Polsce
- Dajcie już Chalametowi tego Oscara, bo odlatuje. Nie da się tego słuchać
- Pokonał Chalameta na BAFTA. Znacie go z głośnego serialu
- Czy Wielki Marty jest oparty na faktach? Sprawdzamy



















