REKLAMA
  1. ROZRYWKA.BLOG
  2. Muzyka
  3. Dzieje się
  4. Dramy

Trwa afera Arturem Rojkiem. Muzyk tłumaczy się z poważnych zarzutów

Artur Rojek postanowił odnieść się do oskarżeń Łukasza Minty, z którym współtworzył łódzki festiwal Great September. Rojek w facebookowym wpisie opublikował oświadczenie fundacji Independent, którą kieruje jego żona - Anna Rojek. Rojkowie podkreślili, że są zaskoczeni słowami Minty i jego zarzutami odnośnie tego, jakoby mieli nie dogadać się w finansowych kwestiach odnośnie organizacji muzycznego wydarzenia.

02.12.2022
12:48
Artur Rojek
REKLAMA

Artur Rojek skomentował obszerny wpis Łukasza Minty, z którym jakiś czas temu współtworzył łódzki festiwal Great Semptember. Wydarzenie miało swoją premierę w październiku tego roku. Podczas festiwalu zaprezentowali się młodzi, jeszcze niszowi artyści. Łukasz Minta niespodziewanie przywołał Artura Rojka do tablicy, zarzucając mu, że został przez niego i jego żonę - Annę Rojek oszukany w kwestii pieniędzy. Podkreślił, że współpraca między nimi układała się dobrze do pewnego momentu. Niestety, umowa, o którą wielokrotnie miał dopominać się Minta, nigdy nie została podpisana. Wobec tego Minta miał zostać z długami. Jak tłumaczył w facebookowym wpisie, nie dostał od Artura Rojka zwrotu kosztów poniesionych przy organizacji festiwalu.

REKLAMA

Artur Rojek odpowiedział na oskarżenia Łukasza Minty.

W czwartek wieczorem w mediach społecznościowych Artura Rojka pojawiło się oświadczenie, w którym zarówno on, jak i jego zona Anna Rojek, prezes fundacji Independent odnieśli się do zarzutów Łukasza Minty.

Zostałem przez Łukasza Mintę wywołany do odpowiedzi stąd kilka słów ode mnie. Nie jestem zaskoczony ruchem Łukasza, bo kiedy trzeba rozliczyć się ze swoich działań, najłatwiej wrzucić do mediów chwytliwy temat. Łatwo też uderzyć w bliskich, bo to wygodny cel. Ania – moja żona - od 2008 prowadzi Fundację Independent, która odpowiada za wiele projektów muzycznych, w tym festiwal Great September. 14 lat działań z sukcesem nie przekreśli jeden wpis na FB.

czytamy w facebookowym poście Artura Rojka.

Rojek i jego żona Anna podkreślili, że w związku z zaniechaniami Łukasza Minty jako producenta wykonawczego, festiwal nie mógł odbyć się w pierwotnym, ustalonym z miastem terminie.

Tymczasem w konsekwencji zaniechań Łukasza, jako producenta wykonawczego festiwalu, nie mogliśmy zrealizować wydarzenia w pierwotnie uzgodnionym z miastem Łódź terminie. Łukasz Minta przyznał to osobiście podczas weryfikacji stanu przygotowań do imprezy, przeprowadzonej w obecności przedstawicieli Łódzkiego Centrum Wydarzeń na trzy tygodnie przed pierwotnym terminem wydarzenia. Wówczas, nie mając innego wyjścia, wraz z przedstawicielami miasta, podjęliśmy trudną decyzję o przełożeniu festiwalu i współpracy z nowym podwykonawcą. Pozwoliło nam to na uratowanie ważnej dla nas i miasta inicjatywy i jej organizację w późniejszym – październikowym – terminie. Poza kosztami, naraziło to nas wszystkich w zespole na ogromny stres, bo nie jest to przyjęty przez nas model działania

czytamy w oświadczeniu.

W oświadczeniu czytamy również, że Minta do tej pory nie przedstawił dokumentacji, która potwierdzałaby poniesione koszty i umożliwiłaby rozliczenie się z otrzymanej zaliczki.

Dlatego osobiście odbieramy przekazane przez niego informacje, sugerujące brak transparentności w organizacji festiwalu, jako całkowicie nieuprawnione. Mamy podstawę sądzić, że ta chęć wywołania skandalu medialnego to nieudana próba zastopowania naszych dalszych roszczeń wobec Łukasza. Podejmiemy jednak wszelkie niezbędne działania w celu ochrony naszych praw oraz będziemy nadal dążyć do zwrotu przez Łukasza nieudokumentowanych należności.

komentują Artur Rojek i Anna Rojek
REKLAMA

Zbyt mało konkretów w oświadczeniu Artura Rojka

Na koniec organizatorzy Great September podkreślili, że festiwal odbędzie się we właściwym terminie, we wrześniu 2023 roku. Mimo opublikowanego oświadczenia, jego treść nie uspokoiła internautów, którzy podkreślili, że w odpowiedzi Rojka i jego żony jest bardzo mało konkretów, a sam zainteresowany i jego żona Anna Rojek w żaden sposób nie odnieśli się do tematu braku umowy, szeroko opisanego w oświadczeniu Minty.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA