No dobra, może nie tylko, ale głównie. Użytkownicy Disney+ stracili głowy dla serii science fiction, której najnowsza odsłona w kinach bije właśnie rekordy popularności. Namiętnie oglądają dwie pierwsze części "Avatara" i chętnie zaglądają za kulisy "Ognia i popiołu".
Użytkownicy Disney+ łakną nowości prosto z kina. Dlatego ciągle oglądają powiązane z nimi treści. Nie bez powodu na liście najpopularniejszych tytułów dostępnych w naszym kraju od paru ładnych tygodniu króluje "Zwierzogród", którego kontynuacja chwilę temu przekroczyła miliard w światowym box offisie. Jego czas już jednak przemija. Idzie nowe. Uwielbiana animacja czuje na szyi oddech "Avatara". A przynajmniej powinna, bo przecież subskrybenci serwisu nie będą wiecznie oglądać "Kevina".
"Kevin sam w Nowym Jorku" i "Kevin sam w domu" zajmują kolejno drugie i trzecie miejsce w topce najpopularniejszych tytułów dostępnych na Disney+ w Polsce. Użytkownicy platformy ewidentnie więc nie wyszli jeszcze z trybu świątecznego. Jesteśmy jednak już po sylwestrze i twardo obstajemy przy postanowieniach noworocznych, więc zaraz subskrybenci serwisu powinni przerzucić się na coś innego. A "Avatar" jest właśnie na fali wznoszącej.
Disney+ - co obejrzeć?
"Avatar: Ogień i popiół" wszedł na ekrany kin 19 grudnia. Od tamtej pory zdążył stać się jednym z największych hitów 2025 roku. Na swoim koncie ma ponad 761,5 mln dol., co daje mu szóste miejsce w topce najbardziej kasowych filmów minionego roku. Tylko patrzeć aż prześciga "Jurassic World: Odrodzenie", "Minecrafta", a może nawet "Ne Zha 2", które z ponad 2 mld na razie pozostaje niekwestionowanym królem zeszłorocznego box office'u.
"Avatar 3" ma szansę pobić rekordy popularności całej zeszłorocznej konkurencji. W końcu mówimy o sequelu jednych z najpopularniejszych filmów wszech czasów. "Avatar" pozostaje przecież najbardziej kasową produkcją w historii, a "Istota wody" zarobiła mniej tylko od swojego poprzednika i "Avengers: Koniec gry". Tutaj nie ma innej opcji. "Ogień i popiół" jeszcze wiele zarobi. Dopiero zaczyna podbój wielkich ekranów, ciągle przyciągając ogromne rzesze widzów, którzy ewidentnie przygowują się do seansu, odpalając na Disney+ dwie wcześniejsze odsłony serii science fiction.
W topce najpopularniejszych tytułów dostępnych na Disney+ w naszym kraju dwa pierwsze "Avatary" już od dłuższego czasu krążą po dalszych miejscach. Aktualnie znajdują się tuż za "Kevinem samym w domu" i wydają się być gotowe do jego przeskoczenia. Bo użytkownicy platformy wprost nie mogą się doczekać seansu "Ognia i popiołu".
Do "Avatara 3" użytkownicy Disney+ przygotowują się nie tylko oglądając dwie poprzednie części serii, ale też sięgając po kilkuminutowy materiał zza kulis "Ognia i popiołu". Na liście najpopularniejszych tytułów dostępnych na platformie zajmuje on siódme miejsce - zaciekle goni "Percy'ego Jacksona i bogów olimpijskich", którzy niedawno powrócili z 2. sezonem.
Popularność dwóch pierwszych "Avatarów" i materiału zza kulis "Ognia i popiołu" jasno wskazuje, że użytkownicy serwisu najchętniej zamieszkaliby na Pandorze. Dlatego trzecia odsłona hitowej serii science fiction już jest predestynowana do stania się hitem nie tylko w dystrybucji kinowej, ale też internetowej. Przy swoich aktualnych zarobkach szybko jednak na Disney+ się nie pojawi. Ale kiedy już do tego dojdzie... nie będzie miał sobie równych.
Więcej o Disney+ poczytasz na Spider's Web:
- Zabawniejszego kryminału w 2025 roku nie widziałem. Genialna nowość na Disney+
- Avatar 3 leci do Disney+. Kiedy premiera online?
- Fani Gry o tron, przełączcie się na Disney+. To fantasy was porwie
- Użytkownicy Disney+ krzyczą do nowego dreszczowca. Tak ich wciąga
- Ten kryminał to pozycja obowiązkowa dla fanów hitu Netfliksa
Disney+ - TOP 10 najpopularniejszych w tym tygodniu:
- Zwierzogród
- Kevin sam w Nowym Jorku
- Kevin sam w domu
- Avatar: Istota wody
- Avatar
- Percy Jackson i bogowie olimpijscy
- Avatar: Ogień i popiół - za kulisami
- Grinch: Świąt nie będzie
- Shrek
- Bluey w szortach







































