REKLAMA

Pawlikowska prawi o depresji i szkodliwości leków. Internauci, dziennikarze i lekarze nie mają dla niej litości

Beata Pawlikowska chętnie wypowiada się na wiele tematów na swoim kanale na YouTube. Mówi o duchowości, podróżach czy medycynie alternatywnej. W najnowszym wideo dziennikarka wzięła się za temat depresji i rzekomo szkodliwego działania leków przeciwdepresyjnych. Na kłamliwe - zdaniem wielu osób, fakty przedstawione przez Pawlikowską zareagowali eksperci i dziennikarze, nie zostawiając na Beacie Pawlikowskiej suchej nitki.

Beata Pawlikowska
REKLAMA

Beata Pawlikowska nie pierwszy raz komentuje w swoich mediach społecznościowych tematy związane z depresją. Dziennikarka napisała nawet książkę pod wymownym tytułem "Wyszłam z niemocy i depresji. Ty też możesz", w której "dobre rady" odnośnie radzenia sobie z depresją budziły postrach terapeutów. Mimo że w publikacji roiło się od szkodliwych teorii, Pawlikowska niespecjalnie przejęła się głosami krytyków, gdyż wciąż zajmuje się tematem depresji. Jakiś czas temu krytykowała farmakoterapię w depresji i również tym razem w najnowszym wideo na YouTube poświęciła miejsce m.in. lekom przeciwdepresyjnym.

REKLAMA

Pawlikowska rozprawia o depresji i szkodliwości leków.

Jak przyznała, co prawda nie jest ekspertem, lecz jako dziennikarka z biegłą znajomością angielskiego, na dostęp do najnowszych badań naukowych i przekazuje dalej wiedzę, która dla wielu osób może być pomocna i przydatna. Wyjaśniła też, że przedstawia fakty. Te dotyczyły m.in. farmakoterapii w leczeniu depresji. Pawlikowska w nagraniu przytacza, że leki przyjmowane przez osoby cierpiące na depresję mogą powodować zmiany w mózgu, mogą też powodować szereg skutków ubocznych i jeszcze bardziej zwiększać depresję.

Najnowsze badania wskazują na to, że leki przeciwdepresyjne to substancje psychoaktywne, które zmieniają działanie mózgu. Nie wiadomo jaka jest przyczyna depresji (ani schizofrenii ani innych chorób umysłowych). Leki przeciwdepresyjne nie „naprawiają braku równowagi chemicznej” w mózgu, a raczej powodują zmiany w mózgu, które mają wpływ na emocje, osobowość i funkcjonowanie całego organizmu. Leki przeciwdepresyjne mogą wywołać długotrwałe objawy odstawienia (u 73,5% osób), dysfunkcje seksualne (71,8%), przyrost masy ciała (65,3%), zobojętnienie emocjonalne (64,5%) i uzależnienie (43%). U niektórych osób długotrwałe stosowanie leków przeciwdepresyjnych może zwiększać depresję i wywołać chroniczny stan depresji - czytamy komentarz Pawlikowskiej do wspomnianego wideo.

Beata Pawlikowska o depresji

Z jej wywodami nie zgodziło się mnóstwo internautów, którzy w komentarzach na podstawie własnych doświadczeń pisali, jak bardzo pomogły im leki w walce z depresją. Inni podkreślali, że bzdurą jest to, że przez leki nie odczuwa się emocji. Jeszcze inni sugerowali, że dziennikarka powinna zostawić tę tematykę osobom, które się na tematach medycznych znają. Wideo Pawlikowskiej wywołało również oburzenie wśród lekarzy. Na Instagramie Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych pojawiło się oświadczenie lekarki Mai Herman, prezeski PTTM.

Mam dość. Potrzebuję waszej pomocy na zebranie funduszy i pokazanie wszystkim jej ewentualnym następcom, że koniec z tego typu treściami. Czas zacząć karać. W swoim życiu napisałam setki tekstów, w których musiałam tłumaczyć nieprawdziwe informacje takich osób jak Pani Beata - czytamy we fragmencie wpisu Mai Herman.

Za ten materiał na Pawlikowską spadła lawina krytyki

Lekarka stanowczo podkreśliła, że najwyższy czas na walkę w sądzie. Wpis Mai Herman to nie jedyny krytyczny głos w tej sprawie. Za wywody o depresji Pawlikowskiej oberwało się też od dziennikarzy komentujących medialne i show-biznesowe życie: Karoliny Korwin-Piotrowskiej oraz Bartka Fetysza. Słowa krytyki zebrały się również od dziennikarzy zajmujących się tematyką medyczną. Agnieszka Sztyler-Turowsky, wieloletnia dziennikarka Onetu w swoim wpisie na Facebooku podkreśliła, że po każdym tekście o depresji mam w skrzynce maile od matek, ojców, żon, mężów, koleżanek i kolegów osób, które się zabiły, bo słuchały takich osób, jak pani Beata i bały się, że „psychotropy zmieniają osobowość, a do tego to trucie się chemią”. Dla osoby, która chce się zabić i dla jej bliskich nie ma większego znaczenia, że lek nie zlikwidował przyczyny depresji i jedynie usunął jej objawy, jeśli dzięki temu taka osoba wciąż żyje – napisała Sztyler-Turovsky.

W rozmowie z serwisem Plejada Beata Pawlikowska postanowiła odnieść się do krytycznych komentarzy, które spadły na nią zewsząd.

REKLAMA

Zarówno na początku, jak i na końcu filmu podkreślam, że nie jestem lekarzem i nie namawiam nikogo do przerwania terapii lub odstawienia leków. To nie jest moja opinia, ale przedstawienie wyników badań, których tytuły, autorzy, dokładne miejsce i czas publikacji jest podany zarówno na ekranie podczas filmu, jak i w opisie pod nim. Nie od dziś wiadomo np., że u niektórych osób długotrwałe stosowanie leków przeciwdepresyjnych może pogłębić depresję i doprowadzić do wywołania chronicznego stanu depresji – wyjaśniła, podkreślając po raz kolejny że jest dziennikarką i jej rolą jest przedstawiać fakty, mimo że dla niektórych mogą być one zaskakujące.

Jestem dziennikarzem, a rolą dziennikarza jest to, żeby przedstawiać fakty, choć mam świadomość tego, że mogą być dla niektórych szokujące i zaskakujące. Przecież gdyby nie działalność dziennikarzy w przybliżaniu nowych teorii i badań, wiele z nich do dziś nie ujrzałoby światła dziennego – powiedziała w rozmowie z Plejadą.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA