Bedoes zaapelował do mediów. Powiedział, co dalej po zbiórce
Bedoes zabrał głos po streamie charytatywnym, który zakończył się wczoraj późnym wieczorem. Raper zapowiedział, co dalej ze współpracami, ale przede wszystkim, w imieniu w swoim i Łatwoganga, zaapelował do mediów.

Wczoraj wieczorem zakończyła się 9-dniowa transmisja na żywo. Przez ten czas prowadził ją tiktoker Łatwogang, któremu udało się zjednoczyć całą Polskę i zmotywować do wpłat na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Lawinę pomocy zapoczątkował jednak singiel Bedoesa o tytule "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", który powstał wraz z Mają Mecan i Cancer Fighters, i był puszczany w zapętleniu podczas streama.
Ostatniego dnia transmisji w mieszkaniu Łatwoganga pojawił się również Bedoes. To właśnie tiktoker i raper o godzinie 21:37 oficjalnie zamknęli zbiórkę, choć pierwotnie miała ona potrwać do 16:00. Emocje były wówczas spore, dlatego trudno było o wysnucie konstruktywnych wniosków. Dziś po południu głos zabrał Bedoes, który podzielił się z internautami wnioskami po minionym streamie i opowiedział, co dalej.
Bedoes zabrał głos po transmisji na żywo. Zaapelował o nagłaśnianie akcji
Raper - w imieniu swoim i Łatwoganga - podziękował widzom, którzy wzięli udział w transmisji i dorzucili swoją cegiełkę do ostatecznej kwoty. Podkreślił, że nie chce żadnych podziękować, ponieważ wszyscy mieli swój wkład w gigantyczny sukces akcji. Zapowiedział, co dalej ze współpracami, które zarówno on, jak i Łatwo zawarli jeszcze przed akcją:
Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, który wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz firm, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie - nigdy.
Ponieważ w obecnej sytuacji sporo mediów chciałoby porozmawiać z Bedoesem i Łatwogangiem, raper odniósł się również do tej kwestii, apelując jednocześnie do dziennikarzy i dziennikarek:
Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy.
I dodał:
Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom, którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26 kwietnia dniem walki z rakiem.
Na koniec zapowiedział, że, mimo zobowiązań, będzie wraz z Łatwo czuwał nad kwestiami finansowymi po zbiórce. Zapewnił, że dopilnują tego, by "każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem". W międzyczasie artysta podkreślił, że będzie pracował nad albumem wraz z podopiecznymi fundacji.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Na finiszu streamu Łatwoganga Bedoes powiedział coś szkodliwego. Wyprostujmy to
- Bedoes wsparł zbiórkę, którą sam zapoczątkował. Łącznie prawie milion złotych
- Wokalista Coldplay wsparł zbiórkę Łatwoganga. Pokazali nagranie
- Największe takie wydarzenie w historii polskiego internetu. Stream Łatwogangu to fenomen
- Stream Łatwoganga stał się festiwalem dla influencerów. Widzom to się nie podoba



















