To mógł być primaaprilisowy żart. A jednak okazał się prawdą. Dreszczowiec, który przed chwilą gościł w kinach, pojawił się w Prime Video. Użytkownicy platformy Amazona tłumnie postanowili sprawdzić, jak wypada "Crime 101". I teraz pewnie żałują, że nie obejrzeli go na wielkim ekranie.

To przecież dobry thriller kryminalny jest. Tak przynajmniej twierdzą krytycy. Na Rotten Tomatoes "Crime 101" ma przecież 89 proc. (ze 186!) pozytywnych recenzji. Kiedy jednak w lutym zadebiutował na wielkich ekranach, mało kto z jakiegoś powodu chciał go oglądać. A wydawałoby się, że gwiazdorska obsada - Chris Hemsworth, Mark Ruffalo, Halle Berry i Barry Keoghan - to wystarczający wabik na publiczność. No jednak nie.
"Crime 101" kosztowało 90 mln dol. Na całym świecie nie udało mu się dobić nawet do tego pułapu. Film zarobił zaledwie 72 mln. Auć! Nic więc dziwnego, że zdecydowano się przyśpieszyć jego premierę online. W naszym kraju trafił do internetu jakieś 1,5 miesiąca po debiucie w kinach. Ominął przy tym dystrybucję na platformach VOD i pojawił się od razu w streamingu. Oznacza to, że użytkownicy Prime Video otrzymali do niego dostęp w ramach opłacanej subskrypcji.
Amazon Prime Video - co obejrzeć?
"Crime 101" zadebiutowało na Prime Video 1 kwietnia. Platforma Amazona z przytupem rozpoczęła więc nowy miesiąc. I od razu zanotowała hit. Opowieść o policjancie i złodzieju przyciągnęła tłumy subskrybentów. Przynajmniej w naszym kraju. Od czasu swej streamingowej premiery dreszczowiec nie schodzi z pierwszego miejsca topki najpopularniejszych tytułów dostępnych w Polsce.
Tym samym dostaliśmy powtórkę z rozrywki. Przecież nie tak dawno, bo 22 marca, na Prime Video zadebiutowało "90 minut do wolności", które też nie cieszyło się w kinach popularnością i bardzo szybko wskoczyło do streamingu. Na platformie Amazona z miejsca stało się hitem. Użytkownicy oglądali je jak najęci. Wciąż zresztą zdarza im się po nie sięgać. Zajmuje bowiem dziewiąte miejsce w topce najchętniej oglądanych tytułów w naszym kraju.
Czyli filmy z kina to pewne hity na Prime Video? Tak to właśnie wygląda. W topce najpopularniejszych tytułów na platformie Amazona z tego tygodnia mamy więcej na to dowodów. Na jej czwartym miejscu znajdziemy bowiem "Anioła stróża" - komedię fantasy z Keanu Reevesem i Sethem Rogenem, która do kin trafiła jeszcze pod koniec października zeszłego roku.
Między tymi filmami prosto z kina użytkownicy Prime Video chętnie sięgają po serialowe nowości. Nie mogą przecież oprzeć się nowym odcinkom "Niezwyciężonego", który w marcu powrócił z 4. sezonem. Nic dziwnego. Dla wielu to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) seriali platformy Amazona. Dlatego robi taki zamęt w topce najpopularniejszych tytułów w serwisie. Obecnie zajmuje jej drugie miejsce. W ten sposób wyprzedza "Scarpettę" - wciągający thriller z Nicole Kidman.
Nie należy się jednak przyzwyczajać do topki najpopularniejszych tytułów dostępnych na Prime Video w tym tygodniu. Platforma Amazona ma to do siebie, że lubi nas nowościami atakować. I już za chwilę, w najbliższą środę do serwisu powróci z nowym sezonem "The Boys" - jeden z ulubionych serali użytkowników na całym świecie. A chłopaki wyznają zasadę: na grubo albo wcale. Dlatego zazwyczaj zmiatają całą konkurencję. I z dużą dozą prawdobieństwa tym razem również nieźle w zestawieniu nabroją.
Więcej o Prime Video poczytasz na Spider's Web:
- Oto nowości Prime Video na kwiecień 2026. Wyglądają znakomicie
- Najlepsze fantasy Prime Video wreszcie znalazło godnego następcę. Amazon trafił w dziesiątkę
- Wychwalany thriller błyskawicznie już streamingu. Ależ obsada
- Widzowie wskazali najbardziej niedocenione sci fi Prime Video. Arcydzieło
- Użytkownicy Prime Video nie mogą się pozbierać po najlepszym sci-fi XXI wieku
Prime Video - TOP 10 najpopularniejszych tytułów w tym tygodniu:
- Crime 101
- Niezwyciężony
- Scarpetta
- Anioł stróż
- Młody Sherlock
- Ballerina
- Dom Dawida
- Wielki marsz
- 90 minut do wolności
- Agent Zeta



















