Uwaga! W poniższym tekście znajdują się spoilery związane z "Grą o Tron", które zdradzają istotne fragmenty fabuły serialu HBO i książek.

Jeśli z "Grą o Tron" jesteście na bieżąco, to zapewne pamiętacie ostatnie spotkanie z postacią Tywina Lannistera, podczas którego jego syn, Tyrion, dokonał na nim egzekucji w dość poniżających okolicznościach. Wydawało się, że będzie to ostatnia scena z udziałem Lorda Casterly Rock, tymczasem okazuje się, że jednak czeka nas zaskoczenie. Charles Dance, odtwórca roli Tywina, powiedział, że pojawi się w następnym sezonie serialu, jednak nie chciał zdradzić nic więcej. Co, rzecz jasna, otworzyło pole do spekulacji.

Jeżeli scenarzyści "Gry o Tron" postanowią odbiec od opisanych w sadze "Pieśni Lodu i Ognia" wydarzeń, możliwych wersji powrotu Tywina jest w zasadzie nieograniczona ilość. Być może okaże się, że jednak przeżył zamach na swoje życie i będzie znajdował się w stanie śpiączki, lub też zginie, ale zostanie wskrzeszony przez tajemnicze moce, podobnie jak Lady Stoneheart. Nie wydaje się to zbyt prawdopodobne, ale nie można wykluczyć, że postać Tywina zostanie w ten czy inny sposób przywrócona do życia. Inną opcją jest jego comeback w charakterze zjawy z przeszłości, na przykład nawiedzającej w snach Tyriona, lub też występ w retrospekcjach któregoś z bohaterów - najpewniej Cersei.
A może wszystkie te spekulacje są błędne i Tywin Lannister pojawi się w piątym sezonie "Gry o Tron" w zupełnie innej roli? Na odpowiedź trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy - premiera zapowiedziana jest dopiero na wiosnę 2015.