REKLAMA

Idealny film na Dzień Kobiet istnieje. Jest w HBO Max

W Dniu Kobiet można obejrzeć wiele filmów, ale jeden ma w moim sercu specjalne miejsce. Przypomina mi o tym, że ten dzień to coś więcej, niż tylko kwiaty i czekoladki. Jest dla mnie dowodem na to, że kobiety mogą wszystko, jeśli z uporem dążą do celu, nawet wtedy, gdy wszystko wokół jest przeciwko nim. Zresztą każdy powód jest dobry, by zobaczyć na ekranie magnetyzującą Julię Roberts.

erin brockovich hbo max dzien kobiet film co obejrzec
REKLAMA

W niedzielę do restauracji będą ustawiać długie kolejki, wszystkie miejsca w ogródkach kawiarni będą zajęte, kosze na śmieci będą zapełniać się opakowaniami po bombonierkach, a na chodnikach pojawią się wirujące płatki tulipanów albo listki z łodyg, które tego dnia zostaną wręczone ukochanym kobietom. Te drobne gesty - słodkości czy bukiety kwiatów - są nieodłączną częścią tego święta. Nie wszyscy jednak pamiętają, dlaczego właściwie ten dzień został ustanowiony i co ma upamiętniać.

Dzień Kobiet to święto, które zostało ustanowione, by promować równość i prawa wyborcze dla kobiet. Wyróżnienie tego dnia zaproponowała po raz pierwszy w 1910 roku aktywistka Clara Zetkin, choć święto zostało oficjalnie uznane przez ONZ dopiero w 1975 roku. Miało ono podkreślać osiągnięcia kobiet, równouprawnienie oraz walkę z dyskryminacją. O tych aspektach aż tak głośno się jednak nie mówi, dlatego łatwo o nich zapomnieć. Film "Erin Brockovich" to jednak najlepsza przypominajka, o czym tak naprawdę jest Dzień Kobiet.

REKLAMA

Erin Brockovich to idealny film do obejrzenia w HBO Max na Dzień Kobiet

Gdyby Erin Brockovich zjawiła się w biurze w kusej spódniczce i głębokim dekoltem, pomyślano by o niej pewnie to samo, co prawie trzy dekady temu - ładna, pyskata, ale głupiutka. Nikt nie brałby jej na poważnie. Erin nie miała jednak czasu na to, by dywagować, co na jej temat myślą ludzie - ona po prostu potrzebowała stabilnej pracy, by, będąc samotną matką, utrzymać siebie oraz trójkę małych dzieci. I była piekielnie zdeterminowana, by dotrzeć do celu, jaki sobie wyznaczyła. Część widzów mogłby pomyśleć, że jest wyjątkowa bezczelna i po prostu ma tupet. Ja jednak uważam, że Brockovich jest jedną z tych kobiet, która mogłaby być żywym symbolem Dnia Kobiet. Nie wierzycie? Obejrzyjcie film Stevena Soderbergha.

"Erin Brockovich" to produkcja oparta na prawdziwych wydarzeniach, która koncentruje się na tytułowej bohaterce (w tej roli Julia Roberts). Erin jest samotną matką trójki dzieci, która desperacko szuka pracy, by utrzymać swoją rodzinę. Pewnego dnia po nieudanej rozmowie o pracę ulega wypadkowi samochodowemu. Chcąc uzyskać odszkodowanie, udaje się do adwokata Eda Masry'ego (Albert Finney). W związku z tym, że nie udaje mu się zawrzeć satysfakcjonującej dla Erin ugody, kobieta postanawia zmusić go, by zatrudnił ją w biurze. Nie zamierza się jednak dostosować, co to, to nie - nie zmienia się ani jej niewyparzony język, ani wyzywające stroje. Choć pracownicy kancelarii krzywo na to patrzą, Brockovich potrafi w błyskotliwy sposób zamknąć im usta.

W międzyczasie Erin poznaje George'a (Aaron Eckhart), przystojnego motocyklistę, który zaczyna interesować się swoją sąsiadką. Kobieta początkowo wzbrania się przed nowym związkiem, ale ostatecznie ulega jego urokowi i decyduje się przyjąć jego pomoc w opiece nad dziećmi. Mimo że ich relacja nie jest głównym wątkiem, to uważam, że jest bardzo ważna, szczególnie jeśli mówimy o Dniu Kobiet. Pokazuje ona, że mężczyzna i kobieta mogą być partnerami i łamać schematy społeczne - George czerpie radość z opieki nad dziećmi, natomiast Erin jest kochającą matką, ale jednocześnie chce spełniać się zawodowo. W pewnym momencie oczywiście następuje zgrzyt, ale pod koniec filmu w rozmowie między George'em a Erin pada wiele mądrych słów, które mogłyby niektórym parom otworzyć oczy.

Ale czym tak właściwie zajmuje się Erin? Początkowo porządkuje ona akta, aż w pewnym momencie trafia na tajemniczą sprawę. Przeglądając dokumenty dotyczące nieruchomości, zauważa dokumentację z badań lekarskich. Zaintrygowana postanawia przeprowadzić prywatne śledztwo. Trop prowadzi do Donny Jensen (Marg Helgenberger), mieszkanki okolicy, w której usytuowana jest ogromna elektrownia. Okazuje się, że kobieta ma poważne problemy zdrowotne, na które wpłynął chrom. W ten sposób Erin odkrywa, jak lokalna społeczność jest zatruwana przez pobliski zakład, i postanawia poświęcić się tej sprawie. Jej upór i determinacja w dążeniu do celu sprawiają, że dla mnie jest ona wzorem pewnej siebie, konkretnej i silnej kobiety, i to właśnie ona w tym nadchodzącym Dniu Kobiet będzie mi przypominać, co tego dnia jest najważniejsze.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-07T18:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T14:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T10:34:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T10:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T09:34:40+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T06:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T11:22:04+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA