REKLAMA

Kinowy thriller w Disney+. Takie historie o zemście lubimy

W bibliotece Disney+ znajdziecie już szpiegowski hit, który rok temu podbijał wielkie ekrany. To jeden z tych filmów, które nie starają się wynaleźć gatunku na nowo - wybierają zabawę tym, co sprawdzone i cenione. Efekt? Solidna rozrywka na leniwy wieczór. O ile nie weźmiecie jej zbyt poważnie. 

amator thriller disney
REKLAMA

Tytułowy „Amator” to Charlie Heller (Rami Malek), genialny, lecz introwertyczny kryptolog CIA, który prowadzi spokojne życie u boku ukochanej żony, Sary. Gdy kobieta ginie w zamachu terrorystycznym podczas służbowego wyjazdu do Londynu, Charlie tonie w rozpaczy - tym bardziej, gdy odkrywa, że jego przełożeni nie zamierzają ścigać sprawców z należytym zapałem.

Zdeterminowany, by osobiście wymierzyć sprawiedliwość, szantażuje CIA i otrzymuje podstawowe szkolenie operacyjne. Jak można się domyślić, jego największą bronią nie są mięśnie, lecz analityczny umysł. Podróżując po Europie, Charlie wykorzystuje kreatywność, umiejętność improwizacji i technologię, by odnaleźć ludzi odpowiedzialnych za śmierć żony. Z czasem jego osobista wendeta odsłoni wielki spisek, a wówczas nasz nerd będzie musiał zdecydować, jak daleko jest gotów się posunąć i kim się stanie po przekroczeniu granicy dzielącej ofiarę od kata. 

REKLAMA

Co obejrzeć w Disney+ w ten weekend? Amator to fajna opcja na wieczór

Lwia część filmów o zemście bazuje na podobnym schemacie, a „Amator” wcale nie chce wybijać się na ich tle. Klasyk: łagodny, błyskotliwy gość, którego dotyka osobista tragedia, odkrywa w sobie mroczne instynkty i wymierza sprawiedliwość na własnych zasadach. Jedyne, czym obraz Jamesa Hawesa w pewnym stopniu się wyróżnia, to styl - chłód, powaga, elegancja.

„Amator” ma to, co trzeba - jest reżysersko sprawny, funduje sporo zwrotów akcji i przykuwa do ekranu. Nie jest to jednak seans, który sprawi, ze siądziecie na skraju fotela: oczywiście, thrillery szpiegowskie niekoniecznie cechują się nadmiernym autentyzmem, ale ten film wymaga zawieszenia niewiary zdecydowanie zbyt często. Poza tym jest jednym wielkim festiwalem znanych schematów... Ale ogranych całkiem przyzwoicie.

Hawes to rzemieślnik, więc jego film przez większość czasu działa, jak trzeba - jest prowadzony poprawnie, potrafi zaangażować i sprawić frajdę, choć po seansie odczujecie jego banał i zapewne nie zapamiętacie go zbyt długo. Jest to jednak ten typ nierealistycznej historii, który śledzi się z dość unikalną satysfakcją: bo przecież uwielbiamy filmy o gościach, którzy nie są predysponowani do spuszczania łomotu, ale i tak odpłacają zbirom pięknym za nadobne. A gdzieś w tle całkiem nieźle sprawdza się komentarz dotyczący ciągłej i wszechobecnej obserwacji, której wszyscy jesteśmy już ofiarami.

„Amator” nie nokautuje, ale utrzymuje uwagę odbiorcy. To sprawnie zrealizowany thriller z ciekawym pomysłem i teoretycznie trafnie obsadzonym głównym aktorem (teoretycznie, bo choć Malek wizerunkowo pasuje to tej roli doskonale, to, niestety, momentami gra naprawdę fatalnie) - konsekwentnie buduje napięcie (nieprzesadnie gęste, ale odczuwalne) i oferuje satysfakcjonującą opowieść o odwecie, który kosztuje bohatera znacznie więcej, niż początkowo przypuszczał. Wysokie noty od widzów sugerują, że zdecydowanej większości przypadł do gustu - jeśli lubicie podobne klimaty, będziecie nieźle się bawić. 

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-17T01:04:05+02:00
Aktualizacja: 2026-05-16T12:36:08+02:00
Aktualizacja: 2026-05-16T08:35:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-16T06:01:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA