REKLAMA

Miecz Aragorna zagrał w filmie Mortensena. Aktor opowiedział o potencjalnej roli w nowym "Władcy Pierścieni"

Viggo Mortensen zdradził, że w swoim najnowszym filmie użył miecza Aragorna z serii "Władca Pierścieni". Wcześniej musiał jednak zapytać o zgodę Petera Jacksona. Aktor wypowiedział się również na temat nadchodzącej produkcji "The Hunt for Gollum" i wcale nie wyklucza swojego potencjalnego udziału.

viggo mortensen miecz aragorna w nowym filmie
REKLAMA

"The Dead Don't Hurt" to najnowsza produkcja Viggo Mortensena, który nie tylko jest jej reżyserem, ale również autorem scenariusza i odtwórcą głównej roli. Akcja tytułu, który w Polsce zadebiutuje jesienią 2024 r., rozgrywa się w latach 60. XIX w. i skupia się na Vivienne Le Coudy (w tej roli Vicky Krieps). Mieszkanka Dzikiego Zachodu wdaje się w romans z duńskim imigrantem Holgerem Olsenem (wcielił się w niego Viggo Mortensen). Kiedy wojna secesyjna niespodziewanie rozdziela parę Vivienne musi radzić sobie ze skorumpowanym burmistrzem i potężnym ranczerem, który zaczyna natarczywie się do niej zalecać. Po powrocie z wojny zarówno Holger, jak i Vivienne będą musieli stawić czoła nowej rzeczywistości oraz zmianom, które w nich zaszły.

REKLAMA

Viggo Mortensen użył miecza Aragorna w swojej nowej produkcji

W wywiadzie dla brytyjskiego magazynu "GQ" Mortensen wypowiedział się na temat ciekawego faktu z filmu "The Dead Don't Hurt" - okazało się, że aktor postanowił wykorzystać w nim miecz Anduril należący do jego filmowego bohatera Aragorna, który aktor zatrzymał po zakończeniu zdjęć do produkcji.

Mieliśmy wszystko do tej sekwencji z skoczkiem. Znaleźliśmy wspaniałego, energicznego konia, odpowiednie siodło, zrobiliśmy średniowieczny rodzaj koca, mieliśmy również kostium dla rycerza. Wszystko było w porządku, a potem pomyślałem: "Cóż, powinniśmy mieć jeszcze miecz". Stwierdziłem, że może warto byłoby użyć [miecza Aragorna], który miałem, bo jest naprawdę dobry. Wiedziałem jednak, że będę musiał zapytać o pozwolenie, bo jestem pewien, że ktoś to zauważy - nawet jeśli widzisz to tylko przez kilka sekund i nie jest to tak naprawdę istotne dla sceny, a już na pewno nie dla filmu

- zaczął.

Mortensen zdradził, że musiał wówczas zapytać Petera Jacksona o zdanie, z kolei reżyser przekazał, że musi skontaktować się z wytwórnią filmową:

Zapytałem Petera Jacksona, czy nie będzie mu to przeszkadzać, a on odpowiedział: "No cóż, czy to jest bardzo ważne w tej historii?". Odpowiedziałem, że właściwie to nie: "Możesz go nie zauważyć, ale ktoś prawdopodobnie to zrobi". Powiedział, że nie ma z tym problemu, ale powinienem zapytać wytwórnię filmową. Skontaktowałem się więc z nimi i zgodzili się

- podsumował.

W związku z nadchodzącym filmem "The Hunt for Gollum", czyli nową produkcją aktorską z serii "Władca Pierścieni", której premiera zaplanowana jest na 2026 r., Viggo Mortensen został zapytany o powrót do swojej kultowej roli Aragorna. Aktor stwierdził, że nie wie, o czym dokładnie będzie opowiadać historia, lecz podkreślił, że bardzo lubi swoją postać. "Zrobiłbym to tylko wtedy, gdyby to było odpowiednie, biorąc pod uwagę wiek, w jakim jestem i gdyby pasował mi ten charakter. Inaczej było głupio".

REKLAMA

O "Władcy Pierścieni" przeczytasz więcej na łamach Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA