REKLAMA

Na VOD wpadł najbardziej przerażający film zeszłego roku

Różnie bywa z dystrybucją filmów w Polsce. Chociaż myśleliśmy, że te czasy już dawno za nami, niektóre produkcje wciąż trafiają na nasze ekrany całe miesiące po swojej światowej premierze. Zdarza się też, że w ogóle omijają kina - można je dorwać na jakichś festiwalach, bądź liczyć na ich wejście na platformy VOD. A i to nie zawsze się dzieje. Na szczęście "Wtajemniczone" w końcu do nas dotarły.

wtajemniczone vod co obejrzeć
REKLAMA

"Wtajemniczonych" do niedawna jeszcze w ogóle w Polsce nie można było legalnie obejrzeć. A szkoda, bo to jeden z najlepszych filmów zeszłego roku. Nie zostawi na was suchej nitki. To produkcja, która targa widzem emocjonalnie, kopie go, rzuca nim o ścianę i przydusza jednocześnie. Kino tak mocne, że nie sposób się po nim pozbierać jeszcze długo po seansie. A przecież zgodnie z oryginalnym tytułem ("Soft & Quiet") jest w nim delikatnie i cicho.

"Wtajemniczone" to thriller, który okazuje się bardziej przerażający niż niejeden horror. Udowadnia bowiem, że nie ma gorszego potwora niż drugi człowiek. Stopniowo wdziera się pod skórę, napawając niepokojem. Przekonacie się o tym bardzo szybko, bo już w pierwszej scenie widzimy, jak przedszkolanka każe swojemu wychowankowi nakrzyczeć na sprzątaczkę o niebiałym kolorze skóry. Coś tu jest nie tak. Lont bomby, mającej wybuchnąć na naszych oczach zostaje podpalony.

Czytaj także:

REKLAMA

Wtajemniczone - czemu warto obejrzeć film, który pojawił się na VOD?

Przedszkolanka Emily jest białą suprematystką. Właśnie organizuje pierwsze posiedzenie neonazistowskiej organizacji, której członkinie narzekają na polityczną poprawność, inkluzywność i ruchy społeczne typu Black Lives Matters. Obrywa się mniejszościom etnicznym, Żydom, a nawet feministkom. Podszyte rasizmem wypowiedzi niepokojem napawają słuchającego ich pastora. Duchowny postanawia wyrzucić kobiety ze swojego kościoła. Bohaterki idą więc kupić wino do sklepu jednej z nich, a tam pojawiają się siostry azjatyckiego pochodzenia.

Wtajemniczone - co obejrzeć w weekend?

Jak nietrudno się domyślić, dochodzi do sprzeczki. O pierdołę. O to właśnie chodzi w zaślepieniu nienawiścią. Błahostka, zwykła próba dokonania zakupu przez siostry azjatyckiego pochodzenia, staje się policzkiem wymierzonym w całą rasę białych. Na razie nakręca się spirala tylko rasistowskich wyzwisk, ale zaraz dojdzie do rękoczynów. Bohaterki postanawiają bowiem zaatakować kobiety w ich własnym domu. Przemoc jest dla nich sposobem na udowodnienie swojej wyższości.

To jest najbardziej w tym filmie przerażające. W brutalne zachowania nie uciekają skinheadzi z wytatuowaną swastyką na czole, tylko z pozoru delikatne kobiety - matki, żony, kochanki, nasze sąsiadki, które zawsze mówią "dzień dobry". U Beth de Araujo rasizm ukrywa się pod maską niewinności, uśmiechów i przeciętności. Tym bardziej uderzają nas przemocowe zachowania bohaterek.

REKLAMA

De Araujo nie stosuje estetycznego znieczulenia. Reżyserka stawia na realizm, którego poczucie wzmaga ukrywaniem cięć montażowych - cały film wygląda jak zrealizowany na jednym ujęciu. Dodatkowo trzęsąca się kamera z ręki lubi być blisko twarzy bohaterek, przez co opowieść staje się dodatkowo klaustrofobiczna. Nie mamy gdzie uciec od tej całej nienawiści, nie możemy złapać oddechu, musimy się w niej coraz bardziej zatracać.

"Wtajemniczone" są mocno zakorzenione w naszej rzeczywistości. W dyskusjach bohaterek przewijają się argumenty, które regularnie padają w przestrzeni publicznej z ust przeciwników politycznej poprawności. Często zaczynają się od słów: "nie jestem rasistą, ale...". Na ekranie widzimy, że to manipulacja, prowadząca do tragedii. Dlatego właśnie ten film, chociaż to fikcja, boli jak cholera.

"Wtajemniczone" obejrzycie na platformach Cineman, Player, Prmiery Canal+, Polsat Box Go.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA