W zeszły piątek na Netfliksa wpadł thriller zemsty, który z miejsca zawrócił w głowach polskim użytkownikom. Do teraz nie schodzi on z pierwszego miejsca topki najpopularniejszych filmów dostępnych w serwisie. Trudno stwierdzić dlaczego, bo przecież "180" - delikatnie mówiąc - do dobrych produkcji nie należy. Oto pięć lepszych tytułów utrzymanych w podobnych klimatach.

W "180" śledzimy losy Zaka. Właściciel sieci burgerowni przemierza z synem ulice Johannesburga, co chwilę natykając się na ślady przemocy. Pewnego razu nie wytrzymuje i w trakcie awantury drogowej jego dziecko zostaje postrzelone. Gdy okazuje się, że policja jest bezradna (i niekompetentna) zrozpaczony ojciec zamierza więc wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. W ten sposób stojący za kamerą Alex Yezbeck pewnie wkracza na ścieżkę vigilante films.
Podążanie drogą thrillerów, w których prawo zawodzi i obywatele muszą brać sprawiedliwość we własne ręce, nie wychodzi Aleksowi Yezbeckowi najlepiej. Niby wszystkie elementy są na swoim miejscu, ale przestępcy okazują się wręcz karykaturalnie nieudolni, a mściciel jest zwykłym fajtłapą nie do końca wiedzącym co robi. To tylko jeden z wielu powodów, przez które oglądanie "180" to prawdziwa katorga. A jednak użytkownicy Netfliksa ten film pokochali. A przecież - biorąc pod uwagę niską jakość - powinien on jak najszybciej zniknąć z topki najpopularniejszych tytułów dostępnych na platformie. Dlatego podpowiadamy, jakie filmy w podobnych klimatach obejrzeć zamiast niego. Wszystkie są dostępne w streamingu i w serwisach VOD.
Spis treści:
180 - 5 thrillerów lepszych od hitu Netfliksa
Życzenie śmierci 2
"Życzeniu śmierci" z 1974 roku przypisuje się rozpoczęcie cyklu vigilante films. Niestety, film z Charlesem Bronsonem nie jest w Polsce dostępny w streamingu ani na platformach VOD. Jest za to jego sequel, który rozwija podjęte w nim wątki i tematy. Tylko w przeciwieństwie do jedynki odpowiada za niego wytwórnia Cannon Films, co oznacza, że kontynuacja robi wszystko to co oryginał, tylko znacznie mocniej, bardziej i brutalniej.
Taksówkarz
W "180" nic nie działa jak powinno, choć w zamyśle sprawdza się znakomicie. Na przykład reżyser próbuje dać nam do zrozumienia, że Johannesburg to miejsce niebezpieczne, rządzone przez przestępców, którzy potrafią zabić na ulicy w biały dzień. A nikt nie pokazał przestrzeni miejskiej w stanie degradacji społecznej i moralnej lepiej niż Martin Scorsese w "Taksówkarzu". Trzeba tylko brać poprawkę, że w przeciwieństwie do Aleksa Yezbecka reżyserowi nie zależy na realizmie. Zamiast tego zatapia się w subiektywnej perspektywie głównego bohatera - przesadzonej i wyolbrzymionej. Ale właśnie dzięki temu nie jest na pół gwizdka i drążąca Travisa paranoja udziela się widzowi.
Wyrok śmierci
Alex Yezbeck w porównaniu do Jamesa Wana to amator. Twórca "Piły" i "Obecności" jak już się bierze za vigilante film, dobrze wie, w jaki sposób trzymać widzów w napięciu. Dlatego jego opowieść nie rozpada się co chwilę, ani nie bawi w zamierzony sposób. "Wyrok śmierci" z brawurową rolą Kevina Bacona ogląda się ze skraju fotela. Lub kanapy. Jak wolicie.
Film obejrzysz na FilmBox+.
Uprowadzona
"180" pozostawia spory niedosyt w kwestii scen akcji. Alex Yezbeck ciągle zachowuje się jakby chciał a nie mógł. "Uprowadzona" - choć tematycznie i klimatycznie najbardziej oddalona od nowego hitu Netfliksa - pokazuje, jak w takich filmach można kopać tyłki. Główny bohater rusza na ratunek córce, rozprawiając się z całą horą złoli. Nic więc dziwnego, że produkcja nadała nowy kierunek karierze Liama Neesona. Po niej aktor stał się prawdziwym herosem kina akcji.
Labirynt
Warto zauważyć, że choć "180" zahacza o kino akcji, Alex Yezbeck nigdy nie chciał przemocy stylizować. Wybiera ścieżkę jej dekonstrukcji. W nieduolny sposób, bo jednak dylematy moralne jego bohatera zmieniają się w smuty i nudy. Przemoc wyniszcza Zaka, w którego zdrowy osąd sytuacji mamy zacząć wątpić. Ale to wszystko jest na słowo honoru. Co innego w "Labiryncie", gdzie Denis Villeneuv w sposób dosadny prezentuje konsekwencje wymierzania sprawiedliwości na własną rękę.
Więcej o tym, co obejrzeć, poczytasz na Spider's Web:



















