"365 dni: Ten dzień" jest tak żenujący, że nawet Ewa Kasprzyk z niego kpi. A tak jakby w nim grała
"365 dni: Ten dzień" jest obsmarowywany przez wszystkich na prawo i lewo, ale krytyki Ewa Kasprzyk chyba nikt się nie spodziewał. I to w zasadzie tuż premierze. Aktorka gra tam jedną z ról. Dlaczego zdecydowała się na rolę, skoro wiedziała, że będzie to gniot?
