REKLAMA

Szwedzki łącznik to niezwykły film wojenny. Polacy się w nim zakochali

Historia zna wiele filmów, które na różne sposoby opowiadały o Holokauście. Niektórzy wybierali kierunki bardzo dosłownego, dogłębnego eksplorowania tego trudnego tematu w historii świata. Nowy film Netfliksa, "Szwedzki łącznik" postanowił wybrać inną drogę - biurokracji i moralności w związku z podejmowanymi przez nią decyzjami.

OCENA :
6/10
szwedzki lacznik film recenzja
REKLAMA

Zagłada zorganizowana przez hitlerowskie rządy miała przede wszystkim formę ludobójstwa, zorganizowanych mordów na Polakach, Żydach i wielu innych narodowościach. Gdy Hitler doszedł do władzy, Europę zalał strach przed przyszłymi - i jak się okazało, niezwykle realnymi - prześladowaniami. Wielu próbowało uciec do bezpiecznych krajów - mające premierę w 2023 roku "Jedno życie" pokazało historię człowieka, który ocalił setki dzieci z Czechosłowacji, transportując je do Anglii, zanim Niemcy dokonały inwazji. Tym razem przenosimy się do Szwecji - kraju neutralnego, który chciałby w jak najmniejszym stopniu zwrócić na siebie uwagę Hitlera.

REKLAMA

Szwedzki łącznik - recenzja filmu. W wojennym rozkroku

1942 rok. Wpływy i potęga nazistów rozszerza się na większość Europy. Szwecja jest krajem zadeklarowanym jako neutralny, choć realnie nie przeszkadza hitlerowcom, spełnia większość żądań nazistowskich władz i zaopatruje je swoim przemysłem. Gösta Engzell (Henrik Dorsin) jest szefem działu prawnego szwedzkiego MSZ, zajmującego się wnioskami wizowymi, których, odkąd Hitler doszedł do władzy - jest coraz więcej, głównie ze strony Żydów, desperacko szukających schronienia. Engzell to postać raczej niewyróżniająca się i bierna - archetyp zachowawczego pozbawionego "cojones" urzędnika, który na wylot zna przepisy i prawo. Niedługo po tym, jak do jego zespołu dołącza Rut Vogl (Sissela Benn), Egnzell stopniowo decyduje się na odważniejsze działania, które nie podobają się wyżej postawionym w szwedzkiej polityce ludziom.

"Szwedzki łącznik" obrazuje nie tyle niemoc tytułowego kraju wobec Hitlera, co nieświadomość i niepełne przygotowanie na to, co jest efektem jego zbrodniczej polityki. Na samym początku filmu widzimy bowiem, jak dział prawny dowodzony przez Engzella mierzy się z coraz większą liczbą wniosków, a mimo tego główny bohater nie potrafi realnie przetworzyć tego i uwierzyć, że poza murami jego kraju organizowane jest masowe ludobójstwo. To w pewien sposób symbol tego, że reszta świata też nie potrafiła do końca uwierzyć, a co za tym idzie, zapobiec rozmiarom zagłady. Jak pokazuje film, niektórzy wysoko postawieni w szwedzkiej polityce niemal do końca trwali w przekonaniu, że wieści o poczynaniach nazistów to plotki, na których nie warto się opierać.

Therese Albeck i Marcus Olsson (reżyserski duet) wnikają za kulisy ważnych decyzji, odwiedzają gabinety, w których rozgrywa się wielka i mała polityka. Wielka, bowiem decydująca o tym, jaką pozycję przyjmie Szwecja wobec Hitlera i kryzysu uchodźczego: albo będzie bierna i podległa, albo odważniej zajmie stanowisko, tym samym szykując stryczek na swoją niepodległość. Mała - ta niewidoczna dla zwykłego obywatela, wykuwająca się pośród stosu papierów, danych, zakulisowych zabiegów dyplomatycznych i nieoficjalnych ruchów. Nie nazwałbym "Szwedzkiego łącznika" thrillerem politycznym najwyższej klasy - to raczej dość energicznie (i z domieszką czarnego humoru) poprowadzona opowieść, która nie traci z oczu dramatu związanego z Holokaustem, ale więcej czasu poświęca ludziom, na których barkach ciąży spora odpowiedzialność.

Henrik Dorsin - kadr z filmu "Szwedzki łącznik" - materiały prasowe Netfliksa

Film Netfliksa działa również na bardziej personalnej płaszczyźnie - przedstawiając widzom głównego bohatera, jego otoczenie oraz - przede wszystkim - stojące przed nim zadania. Uwaga twórców koncentruje się przede wszystkim na Engzellu, który dotychczas lojalnie pełnił funkcję trybika w biurokratycznej machinie, nie jest specjalnie aktywny, a jeśli jest, to dba, by lawirować tak, żeby nie zająć wyrazistego stanowiska.Z czasem jednak poznaje coraz więcej informacji na temat tego, co tak naprawdę się dzieje, a postawa nowej asystentki miesza nieco w jego dotychczasowym myśleniu. Choć ich relacja nie jest jakoś pasjonująco napisana, nie ma co narzekać na poziom występów, które widzimy w "Szwedzkim łączniku".

Henrik Dorsin jako Engzell jest przykładem oszczędnego, ale skutecznego aktorstwa.

Na poziomie czysto wizualnym idealnie pasuje do wizerunku biurokraty, na którego widok raczej nie myśli się "ten gość jest odważny". Engzell nie jest kryształem ani rewolucjonistą - to facet, który zna realia swojej pracy, a nowa rzeczywistość dostarcza mu wyzwań - także natury moralnej. Dorsin w tej roli przyciąga uwagę swoją "zwyczajnością", wyróżniającą się na tle otaczających go garniturków, myślących bardziej pod kątem politycznych kalkulacji.

Henrik Dorsin - kadr z filmu "Szwedzki łącznik" - materiały prasowe Netfliksa

Co istotne, film nie odbiera tym drugim racji - w sytuacji będącej główną osią fabuły tak naprawdę każde wyjście jest mniej lub bardziej ryzykowne. Daje zatem pole do popisu innym postaciom, np. Söderstromöwi (niezły Jonas Karlsson), szefowi urzędu imigracyjnego, negatywnie nastawionemu do głównego bohatera. Pozycjonowana jako kluczowa bohaterka w tej historii Rut niekoniecznie zdaje się mieć w "Szwedzkim łączniku" tak wielką wagę, jak zapowiadano, ale Sisela Benn spisuje się w swojej roli ponadprzeciętnie.

"Szwedzki łącznik" to kino raczej niezbyt spektakularne, dalekie od dogłębnej eksploatacji tematu Zagłady. I dobrze, bo nie każdy film musi pokazywać to samo. Spojrzenie wewnątrz system państwa rozdartego między zewnętrznym zagrożeniem a siłą własnych instytucji jest niewątpliwie przydatne, a film Albeck i Olssona zapewnia je w przyswajalnej, rzemieślniczej formie.

"Szwedzki łącznik" jest dostępny do obejrzenia na Netfliksie.

Więcej o ofercie Netfliksa przeczytacie na Spider's Web:

REKLAMA

zdjęcie główne: materiały prasowe Netfliksa

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-22T14:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T13:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T12:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T10:16:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T09:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T07:09:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T05:44:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T20:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T20:12:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T16:59:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA