REKLAMA

Nowy film, legendarni bohaterowie. Ten akcyjniak podbija HBO Max

Na oryginalnej serii filmów "Karate Kid" wychowały się poprzednie pokolenia. Po latach postanowiono jednak ponownie reanimować kultową markę, tym razem nadając jej nieco świeżości. Najnowszą produkcję, z podtytułem "Legendy", możecie od niedawna znaleźć w HBO Max. To nie tylko powrót do przeszłości, ale przede wszystkim - nieźle zarysowana teraźniejszość.

karate kid hbo max
REKLAMA

Choć peak serii przypada zdecydowanie na dawne lata, osobiście czuję się jej fanem. Rzadko kiedy omijam seans którejkolwiek z czterech poprzednich części - wszystkich z udziałem legendarnego Pata Mority, wcielającego się w słynnego Miyagiego. Dość powiedzieć, że ostatnie lata podtrzymały zainteresowanie marką dzięki serialowi "Cobra Kai", który niesamowicie kontynuował dzieło. W ubiegłym roku na ekrany kin wszedł "Karate Kid: Legendy", a teraz można go obejrzeć w streamingu - na platformie HBO Max.

REKLAMA

Karate Kid: Legendy - wielkie powroty i nowości

Twórcy początkowo przenoszą nas do Pekinu, gdzie po sukcesie swojego ucznia, szkołę kung-fu otworzył pan Han (Jackie Chan). Ma wielu adeptów, ale jeden z nich to szczególny talent - młody Li Fong (Ben Wang), piekielnie zdolny chłopak, który ma z tyłu głowy traumatyczną przeszłość. Z dnia na dzień okazuje się, że jego sceptyczna wobec skłonności chłopaka do walk mama (Ming-Na Wen) dostała pracę w Nowym Jorku. Chłopaka czeka więc przeprowadzka i nowy rozdział w życiu. Z biegiem czasu zaprzyjaźnia się z Mią (Sadie Stanley) i jej ojcem, Victorem (Joshua Jackson). Bieg wydarzeń skłoni Li Fonga do startu w lokalnym turnieju, a także do współpracy z niespodziewanym sojusznikiem.

Skoro o legendach mowa, postaci Hana oraz Daniela LaRusso (Ralph Macchio) stanowią jeden z głównych punktów reklamy "Legend". To nic zaskakującego - ich nazwiska są najbardziej znane i rozpoznawalne w kontekście "Karate Kida" (grający Hana Jackie Chan wystąpił w roli senseia w amerykańsko-chińskiej wersji). W rzeczywistości panowie mają dość mało ekranowego czasu, ale wystarczająco, by zbudować miedzy sobą bardzo przyjemną w odbiorze dynamikę i kontrasty między swoimi bohaterami, prezentującymi odmienne filozofie nauczania. To jest jednak film o Karate Kidzie, czyli Li Fongu. Twórcy na szczęście dają to mocno do zrozumienia, pozwalają widzowi go poznać, świetnie zawiązują jego wątki z postaciami drugoplanowymi, a w tych relacjach jest sporo autentyzmu. Sceny walk również stają na wysokości zadania.

Największą siłą filmu jest niewątpliwie tytułowy bohater, w którego wciela się Ben Wang. Młody aktor, który niedawno pokazał swój talent m.in. w "Wielkim marszu", tu ma w sobie niemało wojowniczej i ogólnej charyzmy, lekkości, ale także naturalnej niezręczności i zagubienia. To bardzo sprawna rola, która przykuwa uwagę i sprawia, że nie musimy oglądać się na znane twarze - Wang jest wystarczająco dobry. Nie sprzyja mu jednak bardzo krótki metraż (ledwo ponad 90 minut), który bardzo ogranicza i przyspiesza niektóre momenty, nie pozwalając im lepiej wybrzmieć. Dużo słabiej wygląda kwestia głównego przeciwnika Li Fonga - to kartonowo napisana i zagrana postać, która w żaden sposób nas nie ciekawi.

"Karate Kid: Legendy" to film, który ma swoje wyraźne wady. Te jednak nie odbierają w pełni radości z seansu. To produkcja, która nie jedzie wyłącznie na nostalgii, a oprócz niej ma sporo do zaoferowania. Nie wiem, czy Ben Wang jeszcze wystąpi w roli Karate Kida, ale nie miałbym nic przeciwko, gdyby tak się stało.

Film "Karate Kid: Legendy" jest dostępny do obejrzenia na HBO Max.

Jest tego więcej:
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

REKLAMA

Więcej o ofercie HBO Max przeczytacie na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-07T11:20:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T10:51:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T09:33:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T09:14:21+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T11:07:32+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T08:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T17:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T08:53:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T13:02:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T12:07:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:41:56+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:10:04+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA