Jack Black to mistrz. Śpiewa numer Britney Spears z powodu "Kung Fu Pandy"
Jack Black nie jest po prostu „zabawnym gościem”. Można przecież rzucać żartami na lewo i prawo, ale żadnym nie trafiać prosto w cel. Wyczucie chwili i panującej w danym momencie atmosfery jest bardzo ważne. Tą właśnie cechą wyróżnia się amerykański aktor. Idealnie potrafi wczuć się klimat produkcji, którą aktualnie promuje. Jack Black już niedługo znów udzieli głosu pociesznemu Po w filmie „Kung Fu Panda 4”.

REKLAMA