REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. VOD

Polski thriller od Amazona chce wbić widzów w fotel. Jak mu to wychodzi?

Amazon Prime Video coraz zacieklej walczy o polskich widzów. "Nieobliczalna" to już kolejna produkcja oryginalna z naszego kraju - drugi film fabularny, ale pierwsza adaptacja. Jak wyszło? Całkiem przyzwoicie.

16.05.2024
20:59
nieobliczalna amazon prime video premiera
REKLAMA

Duży dom, bogaty mąż i mała córka. Życie Martyny wydaje się sielanką. Wojciech odmawia jej jednak podmiotowości. Odpowiada za nią na pytania, wydaje kolejne polecenia, po powrocie z pracy sprawdza jej telefon, a gdy coś "nabroi" czuje się w obowiązku, aby ją ukarać. Gwałty małżeńskie, przemoc fizyczna, psychiczna i ekonomiczna - oto codzienność głównej bohaterki "Nieobliczalnej". Film na podstawie powieści Magdaleny Stachuli zaczyna się, jak pełnokrwisty thriller. To domestic noir, w którym scenarzyści Krzysztof Gureczny i Małgorzata Sobieszczańska bardzo szybko i pewnymi ruchami zrywają kolejne warstwy pozorów rodzinnej idylli. Przyczynkiem do tego staje się trup, bo narracja ciągle krąży wokół zagadki kryminalnej.

Do kogo należy rozpłaszczone na ulicy ciało kobiety? To było samobójstwo, czy ktoś ją zabił? To są pytania, do których odpowiedzi dochodzimy okrężną drogą. Twórcy konsekwentnie nakładają na siebie dwie płaszczyzny czasowe, opowieść główną, przerywając zeznaniami na policji kolejnych bohaterów. Wtedy podają nam szczątki informacji, myląc tropy i skutecznie sprowadzając nas na manowce. Nie tkają jednak tej intrygi w tak misterny sposób, jakby sobie tego życzyli. Wprowadzając kolejne wątki, rozmieniają się bowiem na drobne. Historią Adeliny i jej chorej matki wchodzą na tereny melodramatu rodzinnego, a wraz z podkreślaniem samotności Alicji, koleżanki Martyny, spoglądają w stronę dramatu psychologicznego. Stojący za kamerą Piotr Trzaskalski nie potrafi tych wszystkich linii narracyjnych utrzymać w kupie, przez co niepotrzebnie "Nieobliczalną" rozciąga w czasie.

REKLAMA

Nieobliczalna - recenzja polskiego filmu Amazon Prime Video

Wątek romansu młodego mężczyzny ze starszą kobietą Trzaskalski prowadzi znacznie lepiej i ciekawiej niż Tomasz Mandes w "Heaven in Hell". A nie o tym przecież jest "Nieobliczalna". Wątek ten pozwala jednak twórcom napakować film odważnymi scenami erotycznymi. To produkcja duszna i parna. Chociaż pikanterii w niej nie brakuje, potrafi też wylewać na widzów kubły zimnej wody. Sama się przygasza, kiedy ucieka w melodramatyzm rodem z podrzędnych oper mydlanych. Motając się w relacjach bohaterów, serwuje nam zwroty akcji jak z "Mody na sukces". Wraz z rozwojem akcji coraz bardziej przewidywalne.

Nieobliczalna - Amazon Prime Video

"Nieobliczalna" to mind-game film. Trzaskalski polskim Davidem Fincherem na pewno jednak nie jest. Za cel stawia sobie zaskoczenie widzów w finale. Droga do niego, ze wszystkimi swoimi wybojami, okazuje się ciekawsza niż miejsce przeznaczenia. To prosta opowieść o kobietach przypartych do ściany, zmierzających do sytuacji liminalnych. Scenarzyści komplikują ją nieco na wyrost, ale pozwala to reżyserowi brawurowo żonglować środkami wyrazu. W trzecim akcie twardy realizm chętnie więc miesza z oniryzmem i za sprawą mrocznej metaforyki wyciąga na wierzch prawdę psychologiczną głównej bohaterki. Z urzekającą śmiałością obnaża wtedy przed nami swój artystyczny pazur.

"Nieobliczalna" najeżona jest ambicjami, które nie zawsze daje radę spełnić. Potrafi jednak trafić w cel bez pudła. Głównie za sprawą Agnieszki Grochowskiej wcielającej się w Martynę. Aktorka z delikatnością oddaje strach ofiary przemocy domowej, a jednocześnie zadziornie wydobywa na wierzch siłę swojej bohaterki. Gra tu co najmniej kilka klas wyżej niż większość pozostałej części obsady. Z tego względu ze wspaniałym jak zwykle Andrzejem Sewerynem, ekranowym teściem, ma lepszą chemię niż z kreującym jej męża Pawłem Małaszyńskim.

Więcej o polskich produkcjach Amazon Prime Video poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA

"Nieobliczalna" próbuje być gorąca, a okazuje się letnim thrillerem psychologicznym. Często udaje coś, czym nie jest, ale paroma mocniejszymi momentami potrafi skutecznie widzów omamić. Dzięki temu nowy polski film Amazon Prime Video ogląda się z zaangażowaniem i przyjemnością. Dość sprawnie się bowiem po nas przejeżdża - co prawda nie walcem, tylko co najwyżej wałkiem do ciasta, ale i tak bywa boleśnie. Czasu miłośników gatunku na pewno nie zmarnuje.

"Nieobliczalna" już na Amazon Prime Video.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA