REKLAMA

Niezwyciężony rusza śmiało tam, gdzie łamią się serca. Recenzja 4. sezonu

„Niezwyciężony” powrócił z 4. sezonem. Czy kolejna odsłona epopei Prime Video o młodym superbohaterze po przejściach w brutalnym animowanym świecie nadal ma do powiedzenia coś nowego i świeżego? Sprawdzamy.

OCENA :
8/10
niezwyciezony-4-sezon-recenzja-serial-prime-video
REKLAMA

„Invincible”, wydawany w Polsce pod tytułem „Niezwyciężony”, to jeden z najlepszych seriali w ofercie Prime Video od Amazonu, który dostał właśnie 4. sezon. Mamy tu do czynienia z animacją, która pod wieloma względami zawstydza wysokobudżetowe produkcje aktorskie. Kolorowa kreska inspirowana komiksami Roberta Kirkmana o tym samym tytule kontrastuje z ogromnie dużą dozą brutalności, ale pod jej płaszczykiem przemycane są widzom ważkie tematy.

REKLAMA

Niezwyciężony zadaje sobie i nam pytanie: czy cel uświęca środki?

Mark Grayson jest młodym chłopakiem, ale w życiu widział i przeżył więcej niż bliscy mu rówieśnicy razem wzięci. Walczył z najrozmaitszymi złoczyńcami, w tym pochodzącymi z innych wymiarów, którzy zmuszali go do rewidowania poglądów na świat. Pierwszą ofiarą walki ze złem i występkiem były niewinność i młodzieńcza naiwność Niezwyciężonego, który stał się zgorzkniały i melancholijny.

Z początku Mark kierował się jedną podstawową zasadą: chciał ratować wszystkich bez wyjątku i poprzysiągł, że nie będzie zabijał - nawet w obronie innych. Zmienił jednak zdanie po inwazji wariantów samego siebie z innych wszechświatów, w których młodzi Graysonowie połączyli siły z ojcami, Omni-Manami. Chociaż pokonał ich wszystkich, to walka zostawiła trwałą skazę na jego psychice.

W jednej z ostatnich scen poprzedniej, 3. serii „Niezwyciężonego” główny bohater poprzysiągł sobie, iż nie będzie już nigdy więcej stał bezczynnie w obliczu doznawanych krzywd. Zdecydował, że przy kolejnej okazji, nie będzie już ryzykował, a jeśli tylko ktoś zagrozi jego bliskim, to go, tak po prostu, zabije. Ku uśmiercaniu innych ma zaś predyspozycje i tak jak się spodziewaliśmy - łamie nam serce.

Mark Grayson w 4. sezonie „Invincible” przelał jednak niewinną krew.

Tak jak z czasem okazało się, że wbrew temu, co mu się wydawało, Mark nie zabił Levy’ego Angstrom, a Nieśmiertelny z przyszłości sam poprosił go o de facto eutanazję, tak w najnowszej serii „Niezwyciężonego” bohater stanął przed moralnym dylematem. W walce z Sequidami uznał, że nie może już dłużej czekać na wsparcie, dzięki czemu uratowałby nosiciela kałamarnicy z Marsa…

Mark po raz pierwszy zdecydował, że życie jednego konkretnego człowieka jest mniej ważne niż zapewnienie bezpieczeństwa pozostałym mieszkańcom globu. Chociaż herosi mieli technicznie rzecz biorąc możliwość uratowania człowieka, który stał się awatarem kosmicznego pasożyta, tak istniało ryzyko, że bariera pęknie i opanuje on całą planetę. Mark przeprosił tego człowieka i rozkwasił mu głowę.

„Niezwyciężony” już nigdy nie będzie taki sam.

Popkultura od zawsze wpaja nam, że odebranie życia innej istocie na zawsze zmienia człowieka i nie ma potem odwrotu, a Mark właśnie przekroczył tę granicę. Do tego serial uśpił naszą czujność - w końcu z ręki superbohatera nie zginął pospolity i jednowymiarowy złol, który intencjonalnie chciał skrzywdzić Eve, Debbie albo Oliwera, tylko pewien bogu ducha winny nosiciel pasożyta.

Otwartym pozostaje pytanie, jak duży wpływ te wydarzenia będą miały na dalsze koleje losu Graysona, bo do serwisu Prime Video trafiły dopiero trzy odcinki 4. sezonu „Niezwyciężonego”, ale od początku widać, że uniwersum, do którego zaglądamy od lat, trwale się zmieniło. Amazon uznał, że „jeszcze więcej tego samego” to za mało - i bardzo dobrze, bo widz trzymany jest w napięciu.

A to napięcie potęguje fakt, iż Mark Grayson to tylko jeden z wielu głównych bohaterów.

Okazuje się, że serial na początku 4. sezonu równie wiele uwagi poświęca jego ojcu, Omni-Manowi. Z retrospekcji dowiadujemy się, jak wyglądała jego młodość oraz obserwujemy na własne oczy upadek viltrumickiego Imperium. W teraźniejszości z kolei ruszamy wraz z nim i Allenem the Alienem na misję w poszukiwaniu artefaktów, które mogłyby pomóc Koalicji Planet.

Jednocześnie nigdy nie było aż tak jasne, że wspomniany pangalaktyczny sojusz to pastisz na „Star Treka”. Bohaterowie trafili w końcu na pokład rozpadającej się gwiezdnej łajby o nazwie „Venture”, która wraz ze swoją załogą przypomina „U.S.S. Enterprise’a” odbitego w krzywym zwierciadle. To również dobre wieści, gdyż serial bierze na cel satyry coś więcej niż tylko superbohaterskie komiksy.

A co dalej z „Niezwyciężonym”?

Jeśli miałbym mieć jedno jedyne zastrzeżenie do nowego sezonu tego serialu, to chodzi o fakt, że brakuje nam tutaj drugoplanowego złoczyńcy. Dobrze wiemy, iż wszystko zmierza do konfliktu z ostatnimi ocalałymi Viltrumitami, na czele z Podbojem, ale spodziewamy się, iż na jego rezolucję poczekamy aż do finału serialu. W międzyczasie przydałby się nowy łotr z niżej półki, by nas zabawiać.

Niestety obecnie takowego… nie mamy. Herosi spacyfikowali w zasadzie wszystkie istotne dotychczasowe zagrożenia: przybyszów z innych wszechświatów i Levy’ego Angstroma, ostatnich bliźniako-klonów w postaci Maulerów, a teraz do tego doszły kałamarnice. Udało się też zażegnać wreszcie konflikt pomiędzy bohaterami, a rządem w osobie Cecila Stedmana, a Mark dopuszcza myśl o współpracy z nim.

Sprawdź również ten tekst: Niezwyciężony i 5 kluczowych wątków do odświeżenia przed 4. sezonem

Ufam jednak, że Amazon ma plan, a to tylko cisza przed burzą. Nasi bohaterowie wrócili teraz do narożników, by się przegrupować, a lada moment będzie nam pękać serce, tak jak i im. Jednego w końcu „Niezwyciężonemu” nie sposób odmówić: chociaż to już 4. sezon, to nadal potrafi wzbudzić w widzu nowe, głębokie emocje. I to jest jego największa siła.

REKLAMA

Pierwsze trzy odcinki 4. serii „Niezwyciężonego” dostępne są już w Prime Video. Kolejne będą pojawiały się w serwisie VOD od Amazonu co środę, a finał zaplanowany jest na 22 kwietnia 2026 r. Serial dostał już przy tym zamówienie na kolejne, zapewne ostatni sezon.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-18T18:06:27+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T15:35:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T12:49:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T12:14:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T10:51:13+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA