„The Boroughs” to świeżutka propozycja Netfliksa, która zabiera nas do koszmarnego domu opieki dla osób starszych. Jednak zakończenie zostawiło nas z licznymi pytaniami. Dlaczego główny bohater mignął? Kim była Matka? I w ogóle o co w tym wszystkim chodzi?

„The Boroughs” szybko wspiął się na listę najpopularniejszych produkcji serwisu Netflix. Serial reklamowany nazwiskiem braci Duffer, czyli twórców „Stranger Things”, rzeczywiście trochę przypominał historię grupy dzieciaków, które muszą zmierzyć się z czymś niesamowitym. Tylko że zamiast dzieciaków, mamy do czynienia z emerytami. Kluczowe jednak pytanie brzmi: o co chodzi w zakończeniu?
The Boroughs – zakończenie serialu Netfliksa
Ważna informacja: tak, w tym tekście są spoilery.
Serial pozornie wszystko wyjaśnił. Historia skończyła się dobrze. Ekipa staruszków pokonała mrocznych właścicieli Włości i jednocześnie spełniła wolę Matki. Serial jednak kończy się dwoma istotnymi elementami, które mogą nie dawać spokoju widzom.
The Boroughs – Sam i scena przed lustrem
Po pierwsze to mignięcie w lustrze. Sam Cooper (Alfred Molina) stoi w łazience i patrzy w lustro. Fani i „Stranger Things”, i „Miasteczka Twin Peaks” musieli wyczuć, że coś tu się kroi. No i rzeczywiście. Przez kilka sekund sylwetka Sama… mignęła. Dokładnie tak, jak migały postacie, które w jakiś sposób były związane z Matką. Podobne zjawisko zobaczył nawet Blaine w swoim śnie. Jeden z twórców serialu Jeffrey Addis tłumaczy to tak:
Matka nadaje sygnał, coś w rodzaju SOS, a ta wiadomość jest odbierana przez ludzi, którzy są na nią wrażliwi (…). Matka transmituje sygnał i właśnie dlatego bawiliśmy się motywem starych telewizorów oraz samą ideą transmisji. Coś się dzieje, coś unosi się w powietrzu – mówił serwisowi Tudum.
Rzecz w tym, że to mignięcie ma jeszcze jedno znaczenie – to sygnał do widzów i Netfliksa, że twórcy nie zamykają całkiem historii. To informacja, że gdyby się zdecydowano, to istnieje pomysł na 2. sezon.
The Boroughs – Kosmiczne ujęcie i ostatnie sekundy serialu
Ostatnie sekundy to spojrzenie na niebo. Kamera żegna się z bohaterami i przez dłuższą chwilę pokazuje rozgwieżdżone niebo nad pustynią. To prosty sygnał sugerujący coś, co nie do końca wybrzmiało w serialu, czyli fakt, że Matka i jej dzieci nie pochodzą z Ziemi. Oznacza to mniej więcej tyle, że może to być niejedyny kosmiczny byt, który pojawił się tutaj, co również otwiera drzwi do kolejnych sezonów kolejne sezony.
Czytaj także: Czy będzie 2. sezon The Boroughs? To hit Netfliksa
O co chodziło z tajemniczą jaskinią?
Serial był pisany z myślą o kolejnych sezonach. Między innymi dlatego nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione. Jedną z nich jest tajemnicza jaskinia, w której jeden z bohaterów znalazł owoc mający podobne zdolności, co krew Matki. Wiemy, że scenarzyści Will Matthews i Jeffrey Addiss, w pierwotnym scenariuszu umieścili scenę, która wyjaśnia, skąd to tajemnicze miejsce w ogóle się wzięło. Zdecydowali się jednak nie umieszczać jej w serialu, żeby rozwiązanie tej zagadki umieścić w kolejnym sezonie. Potencjalnym kolejnym sezonie. Oznacza to niestety, że jeśli serial nie zostanie przedłużony, to nigdy możemy się tego nie dowiedzieć.
Choć skojarzenia z zakazanym owocem z rajskiego ogrodu mogą być tu na miejscu, to twórcy raczej chcieli pokazać, jaki jest koszt oszukiwania czasu. Gdy Art (Clarke Peters) zjada owoc, odzyskuje siłę i witalność na zaledwie jeden dzień. Następnie płaci za to cenę, zwraca jedzenie, robi się zawistny i nostalgiczny, a następnie przeżywa coś, co można by określić gigantycznym kacem. Jego historia sugeruje wprost, że nie da się oszukiwać czasu bez konsekwencji.

Czytaj więcej w Spider's Web:
- Potężne doniesienia o Avengers 5 i 6. Wiemy, o czym opowie film
- Kim jest Miranda ze Stamtąd? Wyjaśniamy znaczenie tej postaci
- Czy będzie 2. sezon Marshals? To koniec sequela Yellowstone
- Fani Big Mouth pokochają Okres godowy. Reszta go znienawidzi
- Wszystkie odcinki Spider-Noir już są. Jak ja wam zazdroszczę tego seansu



















