Psa z "Anatomii upadku" nie było na Oscarach, za to realizatorzy gali zrobili nas w konia
Jednym z wyjątkowych gości, który pojawił się w dniu rozdania Oscarów, był pies Messi, który odegrał ważną rolę w filmie "Anatomia upadku". Zwierzak nie pojawił się jednak na samej ceremonii wręczenia prestiżowych nagród, mimo że z nagrań wynika co innego. Jak to możliwe? Okazało się, że sceny z klaszczącym Messim były filmowane jeszcze przed wydarzeniem, a organizatorzy chyba wzięli sobie do serca to, co działo się w minionym roku w związku z filmem "Duchy Inisherin". I bardzo dobrze.

REKLAMA