Ten serial wywołał spore poruszenie. Jego skasowanie jeszcze większe. Coś się tu nie klei. Okazuje się, że kontrowersyjni "Rekruci" cieszyli się większą popularnością niż niejedna produkcja, która została przedłużona. Czemu więc Netflix z nich zrezygnował?

Czyżby Netflix przestraszył się Pentagonu? Bo to właśnie jego przedstawiciele głośno mówili, że "Rekruci" wcale dobrzy nie są. Nazwali ich nawet "woke'owym śmieciem". Opowiada bowiem o prześladowanym nastolatku LGBT, który pod wpływem impulsu zaciąga się do Marines. Choć musi się tam zmierzyć z wszechobecną homofobią i toksycznymi wzorcami męskości, niespodziewanie odnajduje sens życia i poczucie wspólnoty.
Krytyka państwowych oficjeli osiągnęła odwrotny skutek do zamierzonego. Popularność "Rekrutów" wciąż narastała. Użytkownicy Netfliksa oglądali ich na potęgę. Może i produkcja nie dominowała globalnych topek najpopularniejszych tytułów platformy, ale przez wiele tygodni utrzymywała się na wysokich miejscach. Mogło się jednak wydawać, że dla serwisu to wciąż za mało. Postanowił przecież produkcję skasować.
Rekruci - czemu Netflix skasował swój hit?
Teraz Netflix ujawnił dane oglądalności swoich tytułów z okresu od lipca do grudnia 2025 roku. Jak się okazuje "Rekruci" osiągnęli świetny wynik. Razem z pozytywnymi recenzjami (90 proc. na Rotten Tomatoes) 30,7 mln pełnych wyświetleń powinno zagwarantować produkcji kontynuację. Tak się jednak nie stało, mimo że nie brakuje seriali, które zostały przedłużone, choć cieszyły się znacznie mniejszym zainteresowaniem użytkowników platformy.
"Rekruci" przebili mnóstwo innych hitów Netfliksa z ostatnich miesięcy. Startu do nich nie miał 4. sezon "Wiedźmina" (25,4 mln pełnych wyświetleń) czy 3. sezon "Dyplomatki" (20,8 mln pełnych wyświetleń). Z 30,4 mln pełnych wyświetleń nie doścignął ich nawet 2. sezon "Nikt tego nie chce". A jednak. Jak już wiadomo, to właśnie te tytuły z mniejszymi wynikami doczekają się kolejnych odsłon.
Dlaczego więc Netflix zdecydował się skasować "Rekrutów" po 1. sezonie? Nie zapowiada się, żebyśmy mieli poznać odpowiedź na to pytanie. Możemy co prawda spekulować i zastanawiać się czy ma to coś wspólnego z faktem, że za produkcję nie odpowiada sama platforma, tylko Sony. To wciąż jednak będą tylko przypuszczenia, a prawda pozostanie tajemnicą serwisu.
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Netflix ujawnił polskie nowości na 2026 rok. Jest grubo, będzie grubiej
- Netflix ma sposób na widzów, którzy scrollują podczas oglądania. To straszne
- Najbardziej bezczelny film wojenny XXI wieku robi dywersję na Netfliksie
- Netflix ma film, który ogląda się więcej niż raz. To nie tylko moje zdanie
- Tak wygląda 2. sezon One Piece. Brawurowy zwiastun serialu Netfliksa







































