REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. VOD
  3. Netflix

Widzowie zszokowani nowym filmem Netfliksa. "Mam traumę na resztę życia"

Widzowie są wstrząśnięci filmem, który chwilę temu zadebiutował na Netfliksie. "Śnieżne bractwo" opowiada bowiem opartą na faktach historię katastrofy samolotowej w samym środku Andów. "Ok, NIE byłam na to gotowa" - komentuje jedna z internautek.

05.01.2024
14:21
śnieżne bractwo netflix premiera
REKLAMA

O katastrofie urugwajskiego samolotu w Andach powstało już parę filmów. Co prawda głównie dokumentalnych, ale przecież w 1993 dostaliśmy też głośne "Alive, dramat w Andach" z Ethanem Hawke'iem. "Śnieżne bractwo" pozwala więc widzom ponownie przeżyć tę historię. A dostępna od niedawna na Netfliksie produkcja udowadnia, że opowieść wciąż potrafi przerazić i zszokować.

"Śnieżne bractwo" powstało na podstawie książki Pablo Verciego, która dokumentuje losy ocaleńców katastrofy urugwajskiego samolotu z 1972 roku. W Andach przyszło im spędzić 72 dni. Byli wtedy pozostawieni sami sobie i musieli uciekać się do niewyobrażalnych czynów, aby przetrwać. "Czy oni jedzą siebie nawzajem?" - pyta w mediach społecznych jedna z widzek filmu. Tak, kanibalizm jest nieodłączną częścią tej historii.

Więcej o filmach Netfliksa poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA

Śnieżne bractwo - widzowie zszokowani filmem Netfliksa

"Śnieżne bractwo" pokazywane wcześniej było na zamknięcie festiwalu w Wenecji, a w grudniu zeszłego roku w niektórych krajach trafiło do kin. Zdążyło już narobić szumu, bo zostało wybrane jako hiszpański kandydat do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Produkcja została bardzo entuzjastycznie przyjęta przez krytyków i cieszy się aktualnie 90 proc. pozytywnych recenzji na agregatorze Rotten Tomatoes.

Śnieżne bractwo - Netflix - film

Film zadebiutował na Netfliksie zaledwie wczoraj - 4 stycznia 2024 r. - a już zawładnęło wolnym czasem użytkowników platformy. Widzowie, podobnie jak krytycy, zachwycają się "Śnieżnym bractwem", które - jak piszą w mediach społecznościowych - pozwala poczuć "każdą uncję rozpaczy" bohaterów:

Prawdopodobnie najlepsza katastrofa samolotowa, jaką widziałem na ekranie

Jeszcze nie obejrzałem 20 minut, a już mam traumę na resztę życia

Rozpłakałam się na sam koniec. Coś niesamowitego

- czytamy na X (dawnym Twitterze).
REKLAMA

Twórcy "Śnieżnego bractwa" zadbali o jak największy realizm filmu. Dość powiedzieć, że zdjęcia odbywały się w miejscu rzeczywistej katastrofy. Jak widać po reakcjach internautów, ten wysiłek zdecydowanie się opłacił.

"Śnieżne bractwo" obejrzycie na platformie Netflix.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA