Po niemal 10 latach i ponad 40 odcinkach w grudniu ubiegłego roku „Stranger Things” dobiegło końca. Odbiór finału - i większości 5. sezonu - był, niestety, wyraźnie słabszy niż w przypadku wcześniejszych odsłon. A teraz stało się coś nietypowego: jeden z członków obsady dołączył do licznego grona malkontentów.

5. i ostatni sezon „Stranger Things” okazał się tym najniżej ocenianym w historii produkcji, zdobywając zaledwie 53 proc. w Popcornmeterze na Rotten Tomatoes. Wielu widzów krytykowało oprawę wizualną, problemy scenariuszowe oraz obsadę, określając całość mianem „wpadki” (łagodniejsza wersja) aż po „katastrofę na poziomie Gry o tron” (ta najbardziej brutalna). Również recenzje samego finału nie były łaskawe. Część fanów przyznawała, że czuła niedosyt i rozczarowanie ostatnią potyczką oraz sposobem zamknięcia wielu wątków fabularnych.
Niezadowoleni nie byli jednak wyłącznie widzowie. Aktor grający Papę Brennera, Matthew Modine, również przyznał, że zamknięcie tej opowieści nie przypadło mu do gustu.
Stranger Things: Matthew Modine dołącza do malkontentów
Matthew podzielił się swoją opinią, odpowiadając na komentarze fanów pod jednym z niedawnych filmów na Instagramie. Gdy ktoś zapytał go wprost, czy podobał mu się finał, odpowiedział krótko, bez ogródek i konkretnie: „nie”.
Modine występował w serialu przez cztery sezony, zanim jego bohater zginął. Choć gwiazdor nie wyjaśnił, co dokładnie mu się nie spodobało, jasno dał do zrozumienia, że nie chodzi o los jego postaci. Kiedy jeden z fanów zapytał: „A co, gdybyś nie umarł?”, aktor odparł filozoficznie: „Wszystko umiera. Chwila, w której akceptujesz tę nieuchronność, jest momentem, w którym naprawdę zaczynasz żyć i być tu i teraz”. Podkreślił jednak, że nie ma nic przeciwko samemu serialowi. Na pytanie fana: „Gdyby poprosili cię o powrót, zgodziłbyś się?”, Modine odpowiedział: „oczywiście”.
Co ciekawe, artysta najwyraźniej dołączył do fanów łudzących się, że twórcy przyszykowali jeszcze jeden, „tajny” 9. odcinek. Na pytanie innego obserwatora („Czy Papa wierzy, że powstał epizod 9.?”) odpisał: „mam taką nadzieję - dla fanów”. Ta odpowiedź nie pozostawia wątpliwości, że sam Modine wolałby zupełnie inne zakończenie niż to zaproponowane przez braci Dufferów. Biorąc pod uwagę fakt, że żaden z pozostałych członków obsady nie narzekał na zakończenie serii, te komentarze zdają się warte odnotowania. Zwłaszcza, że pokrywają się ze zdaniem wielu, wielu fanów.
Czytaj więcej:
- Prawnik z Lincolna ma coś lepszego niż główny bohater. Zakochałem się
- Serial Harry Potter przyćmi inne premiery. Ma być wydarzeniem dekady
- Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Gdzie obejrzeć? Harmonogram
- Książe Baleor uratował Dunka. Dlaczego ten Targaryen ma czarne włosy?
- Prime Video: ceny i pakiety. Ile kosztuje subskrypcja w 2026 roku?







































