REKLAMA

Na VOD wleciała chińska podróba jednego z największych hitów wszech czasów

Na platformy VOD wjechał chiński film "Urodzony, by latać". Przy takim tytule pewnie już sami się domyślacie, jakiej produkcji jest podróbą. Zgadliście! Chodzi o "Top Gun".

top gun co obejrzeć vod film na weekend
REKLAMA

"Top Gun" zdążył już pokryć kurz zapomnienia. To w końcu film z 1986 roku, kiedy Tom Cruise jeszcze nie biegał regularnie, aby ratować świat. Wcielił się w młodego pilota, ucznia elitarnej jednostki lotniczej. Grany przez niego Maverick przedrzeźniał się z Valem Kilmerem, śpiewająco poderwał instruktorkę i nieraz wkurzał przełożonych swoją brawurą. Po ponad 30 latach Hollywood przypomniało sobie o jego wyczynach. Skoro Fabryce Snów z sukcesem udało się odświeżyć tak wysłużone i zaniedbane wcześniej marki jak "Gwiezdne wojny" czy "Jurassic Park", czemu w tym wypadku miałoby nie wyjść? No właśnie. Znowu sukces. I to jaki!

"Top Gun: Maverick" z mocą odrzutowca wleciał na listę najlepiej zarabiających filmów wszech czasów. Z niemal 1,5 mld dol. na koncie zajmuje obecnie na niej 12. pozycję. To był drugi największy hit 2022 roku. Przegrał tylko z "Avatarem: Istotą wody" - czyli nie przegrał, bo to tytuł nie do przebicia. Sukces nie przełożył się jednak na nadejście naśladowców. Oni już bowiem czekali.

REKLAMA

Nowości VOD - co obejrzeć w weekend?

O "Top Gun: Maverick" mówiło się jeszcze w 2017 roku. Kiedy film wreszcie powstał, nie można było go wypuścić, bo pandemia. Od 2019 roku premierę przesuwano, przesuwano i przesuwano. The Asylum zdążyło przygotować swojego mockbustera "Top Gunner" i pokazać go światu w 2020 roku, parę miesięcy przed planowanym debiutem oryginału, ale wtedy znowu go opóźniono. Do jego wyjścia w sierpniu 2022 roku wytwórnia zrobiła kontynuację swojej wersji filmu zatytułowaną "Top Gunner: Strefa zagrożenia, którą można było obejrzeć już w maju.

Urodzony, by latać - VOD - co obejrzeć?

W momencie premiery "Top Gun: Maverick" chiński "Urodzony, by latać" też już był gotowy i miał pojawić się miesiąc po niej. Bez wyjaśnień odłożono go jednak na półkę, co zresztą wywołało niemałe kontrowersje. W efekcie do kin wszedł dopiero w maju 2023 roku. W Polsce pojawił się w sierpniu, ale w bardzo ograniczonej dystrybucji, więc spokojnie sobie przeleciał pod radarem. A przecież to jeden z tych filmów, które najlepiej ogląda się na wielkim ekranie.

"Urodzony, by latać" leci oczywiście na fabularnych oparach. Jak to już w chińskiej kinematografii bywa, mamy do czynienia z propagandą - o tym, jak silne jest tak naprawdę państwo. Film zaczyna się, gdy dwa amerykańskie odrzutowce naruszają przestrzeń powietrzną Chin. Młody pilot próbuje się z nimi rozprawić, ale na swojej przestarzałej maszynie nie ma na to szans. Jego brawura przykuwa jednak uwagę pewnego dowódcy, który zaprasza go do udziału w eksperymentalnym programie. Dzięki temu będzie mógł siąść za sterami prototypowego samolotu nowej generacji.

Więcej o "Top Gun" poczytasz na Spider's Web:

Tak, ogólnie chodzi o to, że Chiny są biedne, bo w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych dbają o swoich obywateli, ale dzięki tęgim umysłom i wytężonej pracy będą w stanie stawić czoła potężniejszemu od siebie wrogowi. Nie da się niestety odciąć od tej warstwy ideologicznej, bo to ona wysuwa się właśnie na pierwszy plan. Bywa jednak całkiem widowiskowy. Jasne, poziom "Top Gun: Maverick" to to nie jest, ale parę scen potrafi wbić w fotel. Można przy nich poczuć wzrastające ciśnienie i powąchać trochę spalin.

REKLAMA

Urodzony, by latać - gdzie obejrzeć? Pełna lista platform VOD:

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA