REKLAMA

Czujesz niedosyt thrillerów z gwiazdą Alfy? Serial Netfliksa obejrzysz ciurkiem

"Alfa" robi szał na Netfliksie. Użytkownicy platformy pokochali nowy thriller survivalowy z Charlize Theron i Taronem Egertonem. Ale gra w nim jeszcze inna gwiazda, która parę miesięcy temu dostarczyła subskrybentom serwisu równie mocnych wrażeń. Serial z udziałem Erica Bany obejrzycie ciurkiem.

alfa thriller netflix eric bana co obejrzeć dzikość opinie
REKLAMA

Gdzie w "Alfie" jest Eric Bana? Już nie przesadzajmy. Nie ma go dużo, ale nie jest tak, że jak się mrugnie to można go przegapić. Aktor pojawia się na samym początku. Wciela się w męża granej przez Charlize Theron bohaterki. Jako Tommy wspina się z nią po Ścianie Trolli aż w końcu... Nie, nie zdradzę, choć pewnie wiecie, co dzieje się dalej. Zaraz po swojej premierze nowy thriller survivalowy stał się hitem. Użytkownicy Netfliksa wręcz oszaleli na jego punkcie.

Po prologu Eric Bana znika z ekranu, przekazując wodze Charlize Theron i Taronowi Egertonowi. To oni są największymi gwiazdami produkcji, ale aktor po swoim krótkim występie wciąż pozostawia niezatarte wrażenie. Głównie dlatego, że przywodzi na myśl thriller ze swoim udziałem, na punkcie którego użytkownicy Netfliksa zwariowali niemal rok temu. W końcu otwarcie "Dzikości" jest bardzo podobne. Też rozpoczyna się od zapierającej dech w piersiach wspinaczki.

REKLAMA

Dzikość - thriller Netfliksa do obejrzenia w weekend

Oczywiście, "Dzikość" jest zupełnie inna od "Alfy". To już nie jest thriller survivalowy, tylko po prostu thriller z agentem federalnym w roli głównej, który bada sprawę brutalnej śmierci. W niego właśnie wciela się Eric Bana, więc tym razem szybko nie znika. I bardzo dobrze, bo w serialu Netfliksa znakomicie gra pierwsze skrzypce. W jego Kyle'u Turnerze widać człowieka pewnego siebie i twardego, ale też zranionego i zagubionego. Z każdym odcinkiem coraz bardziej rozpada się na naszych oczach.

Gdy Kyle'a poznajemy wydaje się twardym gościem, który nie owija w bawełnę. Szybko poznajemy jego delikatniejszą stronę, gdy zajmuje się synem. Ale zaraz okazuje się, że dziecka nie ma, a agent federalny lubi zaglądać do kieliszka. Tak, to sztampowy bohater thrillerów - gość dręczony osobistymi demonami. Bo "Dzikość" klisz się nie boi. W żaden sposób od nich nie ucieka, a wręcz obejmuje je z całym dobrodziejstwem inwentarza. Siła serialu Netfliksa tkwi jednak nie w tym co opowiada, tylko jak to robi. Ciężkiego, przytłaczającego klimatu nie można bowiem produkcji odmówić.

Robotę na pewno robi tło. Bo Park Narodowy Yosemite urzeka pięknymi widokami. Zdjęcia Michaela McDonougha i Brendana Uegamy są tak przemyślane, że praktycznie każdy kadr, każdy pejzaż nadawałby się na fototapetę. Przedstawiana przestrzeń służy refleksji i kontemplacji, dzięki czemu tak dobrze komponuje się z osobistymi problemami granego przez Erica Banę bohatera. Ale nieraz staje się też niebezpieczna. Bo to miejsce niezgłębione, dzikie, rządzące się własnymi prawami, do których trzeba się dostosować. Inaczej nie wyjdzie się z niego żywym.

REKLAMA

Gęsta atmosfera, którą twórcy budują za sprawą miejsca akcji, pomaga gdy tylko scenariusz zaczyna niedomagać. Dzięki niej chce się odpalić kolejny odcinek, nawet jeśli już domyślamy się rozwiązania kryminalnej zagadki. Pozwala jednym tchem przebrnąć przez wszystkie sześć epizodów, cały czas podziwiając grę Erica Bany. Dlatego właśnie "Dzikość" staje się idealnym serialem dla każdego, kto po "Alfie" ma ochotę na więcej mocnych wrażeń dostarczanych przez aktora. W tym wypadku ich niedosytu na pewno nie będzie.

Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
"DZIKOŚĆ" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA
Rafał Christ
Redaktor

W serwisie Rozrywka.Blog zajmuje się przede wszystkim filmem. Jest miłośnikiem kina gatunkowego. Kiedy nie ogląda naparzających się superbohaterów Marvela, to prawdopodobnie rozpływa się nad eksploatacyjną obskurą. Poza tym jego teksty można znaleźć m.in. w „Kinie”, „Netfilmie” czy „Magazynie filmowym”. Jest współautorem monografii „Europejskie kino gatunków 2” i leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina”. Zdarzyło mu się też publikować opowiadania. Znajdziecie je m.in. w antologiach „Mapa Cieni” i „Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020. Tom 2”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA