REKLAMA

Netflix zrobił fantasy lepsze od Cienia i kości. Użytkownicy chcą więcej

Wydawało się, że największym osiągnięciem Netfliksa w dziedzinie young adultowego fantasy jest "Cień i kość". W końcu minęły lata, a widzowie wciąż są wściekli, że platforma postanowiła go skasować. Jak się jednak okazuje, nie brakuje osób, wedle których "Lockwood i spółka" jest lepszą produkcją.

cień i kość netflix fantasy lepsze co obejrzeć opinie
REKLAMA

Netflix skasował "Cień i kość" zaraz po jego 2. sezonie w 2023 roku. Chwilę wcześniej platforma planowała rozwijać uniwersum i szykowała się do realizacji nie tylko kolejnej odsłony young adultowego fantasy, ale też jego spin-offu. Fani byli w niebie. Nic więc dziwnego, że wściekli się, gdy serwis postanowił wyciągnać wtyczkę z zajawionych już projektów. Do dzisiaj nie mogą się z tym pogodzić, o czym wprost piszą w mediach społecznościowych.

W momencie premiery 2. sezonu "Cienia i kości" na Netfliksie już od paru miesięcy dostępne było inne young adultowe fantasy o niemniej ciekawym koncepcie. "Lockwood i spółka" przenosi nas do Londynu, gdzie nastoletni pogromcy duchów co noc stają do walki z nadprzyrodzonymi siłami. Większość działających w branży korporacji zarządzana jest przez dorosłych. Dlatego wśród nich wyróżnia się tytułowy start-up, którym dowodzi dwóch nastoletnich chłopców i nowo przybyła dziewczyna o niesamowitych zdolnościach parapsychicznych. Przeznaczeniem całej trójki jest zmienić biegu historii.

REKLAMA

Lockwood i spółka - fantasy Netfliksa lepsze od Cienia i kości

Spragnieni young adultowego fantasy widzowie zakochali się w "Lockwood i spółka". Ba! Jeśli przejrzeć media społecznościowe, okaże się, że wymieniają jednym tchem z "Cieniem i kością". Co więcej, nie brakuje też głosów, że jest jednak produkcją lepszą - bardziej spójną i mniej kiczowatą.

"Lockwood i spółka" było znacznie lepsze niż się spodziewałem. "Cień i kość" było ok, ale kiczowaty romans przelał czarę goryczy, zrujnował mi serial. Obejrzałem jeden, góra dwa odcinki 2. sezonu lol

"Cień i kość" było całkiem niezłe, polubiłem adaptację bardziej niż książki. "Lockwood i spółka" pokochałem

Netflix dostarczył trochę świetnego fantasy, ale "Lockwood i spółka" wciąż jest najlepszą adaptacją książki wszech czasów

- czytamy na X (dawny Twitter).

Choć "Lockwood i spółka" zebrało mnóstwo pozytywnych opinii, nie doczekało się nawet 2. sezonu. Netflix obszedł się z nim równie obcesowo, co z "Cieniem i kością". Jak widać, fani do dzisiaj nie kryją żalu z tego powodu i wciąż domagają się nowych odcinków. Już ich nie dostaną, dlatego pozostaje im jedynie oglądać pierwszą odsłonę znowu. I znowu. I znowu.

Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
"LOCKWOOD I SPÓŁKĘ" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-30T15:34:14+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T15:18:04+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T14:10:50+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T12:52:15+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T12:09:20+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T11:29:12+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T09:27:40+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T19:49:40+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T12:15:54+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T11:37:27+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T11:01:46+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA