Brandon Sanderson uznawany jest zgodnie za jednego z najważniejszych twórców fantasy XXI w. Fani tego uznanego i bardzo płodnego pisarza musieli się jednak naczekać, zanim ktoś wreszcie postanowił zabrać się za adaptację jego najważniejszych dzieł. Najwyższy czas.

Brandon Sanderson debiutował w 2005 r. powieścią fantasy „Elantris” i od tego czasu opublikował dziesiątki książek, w tym cykle takie jak „Z mgły zrodzony” i „Archiwum Burzowego Światła” - większość osadzonych w ogromnym, spójnym uniwersum Cosmere. Dodatkowo został wybrany, by dokończyć serię „Koło Czasu” Roberta Jordana po jego śmierci - było to zadanie, któremu znakomicie sprostał i które przyniosło mu szerokie uznanie i tysiące nowych czytelników.
Jego książki pojawiały się wielokrotnie na listach bestsellerów „New York Times” i sprzedały się w dziesiątkach milionów egzemplarzy na całym świecie (szacunki mówią o ponad 50 mln sprzedanych egzemplarzy). Jego fanbase to prawdziwie globalna armia.
Co więcej, dzięki tej unikalnej i niezwykle lojalnej społeczności fanów zebrał niemal 100 mln dol. w crowdfundingu, w tym rekordową kampanię wydawniczą na Kickstarterze obejmującą cztery powieści, która przyniosła blisko 42 miliony dolarów - najwięcej w historii platformy.
Sanderson zdobył też m.in. Hugo Award; był wielokrotnie nominowany i ceniony przez środowisko fantasy. Szanuje się go i ceni za kreatywność, skalę świata przedstawionego i mistrzowskie konstruowanie systemów magii. Jego uniwersum Cosmere uważane jest za jedno z najambitniejszych i najlepiej przemyślanych w nowej fantasy - złożone, konsekwentne i łączące wiele cyklów w spójną całość. Nic dziwnego, że wielu krytyków i fanów uważa go za „nowego klasyka fantasy” i porównuje jego wpływ do największych legend gatunku.
A już wkrótce jego wizja zostanie przeniesiona na ekrany.
Apple adaptuje Brandona Sandersona
To bezprecedensowa współpraca. Uniwersum Sandersona trafiło do Apple TV - seria „Z mgły zrodzony” i „Archiwum Burzowego Światła” mają zostać zekranizowane kolejno w formie pełnometrażowych filmów i serialu telewizyjnego. Gigant sfinalizowął już umowę, dzięki której pozyskał prawa do wszystkich książek z Cosmere.
Do serialu adaptującego „Archiwum” zaangażowano już producentów: wiemy, że Blue Marble, firma prowadzona przez byłą agentkę WME Theresę Kang, została przypisana do projektu jako producent wykonawczy.
Ta umowa to rzadkość: zawarto ją po przeprowadzeniu konkurencyjnego procesu, w ramach którego Sanderson spotkał się z większością szefów studiów w Hollywood. Jak twierdzą źródła, zapewnia ona autorowi wyjątkowy poziom kontroli nad ekranowymi adaptacjami. Sanderson ma być architektem całego uniwersum; będzie pisał, produkował i pełnił funkcję konsultanta, a także posiadał prawo do zatwierdzania kluczowych decyzji. To stopień zaangażowania i wpływu, jakiego nie mają nawet J.K. Rowling ani George R.R. Martin.
Czekamy.
Czytaj więcej:
- Bridgertonowie stracili żar, ale to nie problem. 4. sezon mnie zachwycił
- Reżyser wyciąga szwy z Frankensteina. Będzie dłuższa wersja filmu Netfliksa
- Co dalej z Prawnikiem z Lincolna? Netflix ma plan na 5. sezon
- Tego nie dowiesz się z Grzeszników. Twórcy zdradzili historię bohaterów
- Wraca ulubiony kryminał Polaków. Disney+ jednak nie zapomniał o nowych odcinkach







































