Christopher Walken to legendarny aktor, który ma na koncie ogrom filmów - tych bardziej udanych i tych mniej. Jednym z bardziej kultowych tytułów z jego udziałem jest "Armia Boga" - cała seria horrorów zapoczątkowana w latach 90. Oto, jak należy je oglądać zgodnie z kolejnością.

Nie nazwałbym Christophera Walkena moim ulubionym aktorem, ale mam słabość do jego niektórych aktorskich dokonań. Oscar za rolę Nicka w "Łowcy jeleni" był więcej niż zasłużony, dobrze wspominam jego występy w "7 psychopatów", "Złap mnie, jeśli potrafisz", "Powrocie Batmana", a nawet w "Lakierze do włosów", ostatnio dał też kapitalny, krótki występ w "Diunie: Części drugiej". Wielu widzi jednak Walkena przede wszystkim jako Gabriela z "Armii Boga" - filmu z 1995 roku, który zapoczątkował całą serię. Wyjaśniamy, jak powinno się je oglądać.
Armia Boga - kolejność filmów. Klasyki z Christopherem Walkenem
Armia Boga
Na początek oczywiście pierwszy film z serii, z wspomnianego już 1995 roku. Walken rozpoczął wówczas swoją karierę jako Gabriel, którego mroczne zastępy aniołów zstępują na ziemię, by zdobyć duszę najstraszliwszego człowieka na świecie. Anioł Szymon (Eric Stoltz) decyduje się ukryć poszukiwaną przez Gabriela duszę w cielę małej dziewczynki. Konflikt między obydwoma bohaterami staje się szerszy, gdy do gry wkracza Thomas Dagget (Elias Koteas) - policjant i zarazem były ksiądz. Jakby tego było mało, w rozgrywce pojawia się również Lucyfer (Viggo Mortensen).
Armia Boga 2
W sequelu z 1998 roku widzimy Gabriela, który powraca na Ziemię po wygnaniu. Jego misją jest znalezienie matki nienarodzonego dziecka, które w przyszłości, zgodnie z przepowiednią, ma okazać się zagrożeniem dla aniołów, a co jeszcze ciekawsze, być owocem związku śmiertelniczki i anioła. Dwojgiem, przed którym taka przyszłość się rysuje, są pielęgniarka Valery Rosales (Jennifer Beals) i Danyael (Russell Wong). Walka, która nadchodzi, ma zaważyć na przyszłości całej ludzkości, a Gabrielowi stawić czoło próbuje archanioł Michał (Eric Roberts).
Armia Boga: Proroctwo
W trzeciej części, nakręconej już w roku z "dwójką" z przodu, Gabriel, zamieniony wcześniej w człowieka, mieszka na Ziemi i chroni rodzinę Rosales. Valerie ginie wskutek ataku sąsiadów, jednak byłemu archaniołowi udaje się uratować jej syna, Danyaela, który lata później zostaje kaznodzieją. W trakcie jednego z kazań niewidomy mężczyzna (Brad Dourif) strzela do niego - okazuje się jednak, że Danyael wstaje z grobu. Wówczas okazuje się, że jest potomkiem śmiertelniczki i anioła. Nie chroni go to jednak od niebezpieczeństwa - w związku z przeznaczeniem Danyaela, poluje na niego niebezpieczny anioł Zophael (Vincent Spano).
Armia Boga: Bunt
Czwarta część serii "Armia Boga", ale jednocześnie pierwsza pozbawiona aktorskiego udziału Christophera Walkena. Tym razem główną postacią filmu jest Allison (Kari Wuhrer), dziewczyna studiująca teologię w Rumunii. W ręce bohaterki dostaje się księga zawierająca średniowieczny manuskrypt, którego treścią są przepowiednie o antychryście. Anioły toczące ze sobą wojnę podejrzewają tropem niepodejrzewającej niczego dziewczyny.
Armia Boga: Zapomnienie
Rzadko się zdarza, by dwa filmy z tej samej serii miały premierę w tym samym roku. Tak się stało w przypadku dwóch ostatnich produkcji z serii - "Bunt" trafił do kin w czerwcu, zaś "Zapomnienie" we wrześniu. Tytuł głównej bohaterki wciąż dzierży Allison, która niezmiennie jest w posiadaniu manuskryptu będącego przedmiotem silnego zainteresowania ze strony aniołów. Chroni ją zwłaszcza przed złowrogim Starkiem (Tony Todd). Dylan (Jason Scott Lee), płatny morderca, zostaje wynajęty by zabić kobietę i dostarczyć świętą księgę. Postanawia jednak przejść na jej stronę.
Pierwsza część serii jest niedostępna na polskim VOD. Wszystkie pozostałe można obejrzeć na SkyShowtime.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Kowboj współczesnego kina. Glen Powell to gwiazda, której brakowało
- Najbardziej wyczekiwany film 2026 roku? Nie zgadniesz
- Nowy odcinek Daredevil: Odrodzenie pozamiatał. Jest najlepszy w historii
- Tom Holland ocenił Odyseję Nolana. Dołożył do pieca
- Disney chce, by kolejny Avatar był krótszy i tańszy. Ja też



















