REKLAMA

Trio to serial, który trzeba obejrzeć latem. Tragedia ubrana w piękne kadry

Idealny serial na lato istnieje. Bo jak inaczej nazwać produkcję, podczas której czas płynie leniwie, ale wciąż przyjemnie? "Trio" jest jak promienie słońca pierwszego dnia wakacji, orzeźwiająca lemoniada z brzęczącymi kostkami lodu i upalny letni wieczór, podczas którego wszystko może się zdarzyć.

OCENA :
8/10
trio serial recenzja skyshowtime
REKLAMA

Nie mam pojęcia, w jaki sposób skandynawscy twórcy tworzą tak klimatyczne seriale, sprawiając, że są one jednocześnie spokojne i dynamiczne. Tworzą świat, w którym można się zanurzyć bez reszty, towarzysząc wielowymiarowym bohaterom w ich życiu. Jeśli chodzi o "Trio", pozornie nie dzieje się tam wiele. Ktoś mógłby pomyśleć, że to zwyczajna historia zwyczajnych młodych ludzi, i faktycznie tak jest. Biorąc jednak pod uwagę, że zagłębiamy się w życie tych konkretnych osób, ich rozterki nagle stają się ważne. A wiedząc, że podjęte przez nich w przeszłości decyzje miały ogromny wpływ na ich teraźniejszość, z jeszcze większym zapałem chłonie się każdy kolejny odcinek.

REKLAMA

Trio - recenzja serialu w SkyShowtime

"Trio" to adaptacja powieści Johanny Hedman o tym samym tytule. Produkcja rozpoczyna się od spotkania Hugo (August Wittgenstein) z córką swojej ukochanej z młodzieńczych lat. Staje się to dla niego pretekstem do cofnięcia się wspomnieniami w czasie aż do momentu, gdy jako młody chłopak (Seth Manteus) zaczynał studia w Sztokholmie i mieszkał u rodziny Stillerów. Hugo poznał wówczas Thorę (Rebecka Harper), córkę jego gospodarzy, oraz Augusta (Felix Sandman), jej przyjaciela oraz okazjonalnego kochanka. Z biegiem czasu ich relacja zaczęła nabierać rumieńców i z przyjaźni przeistoczyła się w coś więcej.

Nie jest to jednak zwyczajna historia miłosna. Kiedy zacierają się granice między przyjaźnią a uczuciem, wszystko zaczyna się komplikować. Trudno jest oceniać, kto jest winny. Można przypuszczać, że namieszała szaleńcza młodość, kiełkująca obawa i strach przed odrzuceniem. W pewnym momencie więzi między Hugo, Rebecką i Augustem zaczynają się zacieśniać w taki sposób, że trudno wyobrazić sobie, że którejś ze stron miałoby w tym trójkącie nie być. Miłość zaczyna przeplatać się z przyjaźnią, a bohaterowie na przemian odpychają się i przyciągają. Jest w tym coś niewinnego.

W międzyczasie pojawiają się pytania, na które prędko nie dostajemy odpowiedzi. W dorosłości spotykają się bowiem tylko Hugo i Thora. Co przez te wszystkie lata działo się z Augustem? Dodatkowo dorosłe wersje głównych bohaterów wpadają na siebie przypadkiem, co oznacza, że na jakimś etapie, mimo że uczucie na pewno w nich zostało, nie mogli pójść dalej. Dlaczego? Powolne dochodzenie do finału jest bardzo satysfakcjonujące, choć niejednokrotnie towarzyszy temu uczucie smutku.

REKLAMA

O serialu "Trio" myślę bardzo ciepło. Ta beztroska część, gdy bohaterowie spędzają razem lato, przypomina mi trochę "Tamte dni, tamte noce". Melancholijna i duszna atmosfera sprawia, że można się razem z bohaterami rozpłynąć. Jednocześnie w pewnym momencie dopada ich dorosłość, kolejne obowiązki i nowe środowisko, w związku z czym Hugo, Thora i August czują się zagubieni. Gąszcz niedopowiedzeń, urwanych zdań i niedokończonych rozmów wcale im tego nie ułatwia. Trzeba jednak przyznać, że zostały one ubrane w artystyczne kadry, od których nie można oderwać wzroku.

Premiera serialu "Trio" w SkyShowtime 1 czerwca.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-27T17:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T13:37:03+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T10:11:57+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T09:42:59+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T08:57:38+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T20:18:11+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T18:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T17:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T14:51:42+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T14:37:56+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T12:47:12+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA