REKLAMA

Wrócił jeden z najlepszych seriali w historii Netfliksa. Czy trzyma poziom?

Jeden z najlepszych seriali w historii Netfliksa, tragikomedia „Awantura” od Lee Sung Jina i studia A24, początkowo planowany był jako miniseria. Spektakularny sukces artystyczny produkcji i niemałe zainteresowanie subskrybentów platformy poskutkowały podjęciem decyzji o przekształceniu tytułu w antologię. 2. sezon, który właśnie wylądował w serwisie, nie jest zatem kontynuacją, a duchowym spadkobiercą - zupełnie nową historią skupioną na innych postaciach.

awantura 2 netflix
REKLAMA

„Awantura” okazała się dramatem o podłożu społecznym, podlanym gęstym sosem czarnego humoru. Twórca kreślił w niej portret Ameryki ekonomicznie spolaryzowanej, stawiając przeciw sobie reprezentantów różnych warstw wraz z ich osobistymi bolączkami - każde z nich miało niemal tyle samo powodów, by nienawidzić drugiego, choć, rzecz jasna, w przyczynach tego stanu rzeczy nie należy dopatrywać się symetrii. Lee Sung Jin naprzemian złośliwie komentował (unikając prostych wniosków i banalnych ocen), w nieoczywisty sposób bawił i wywoływał dyskomfort, w finale docierając nawet do wspaniale surrealistycznych rejestrów. To była znakomita opowieść o klasowym gniewie.

O ile katalizatorem erupcji tego gniewu w „jedynce” był drobny drogowy incydent - niepozorne zdarzenie, które zainicjowało rozpad codzienności dwójki bohaterów - o tyle 2. odsłona bazuje na czymś znacznie bardziej intymnym. Oto młoda para zakochanych przypadkowo staje się świadkami czegoś, czego nie powinna zobaczyć - wyjątkowo zażartej, agresywnej kłótni zamożnego małżeństwa. Zamiast po prostu odejść, wcześniej nagrywają część zdarzenia, by później - w momencie, w którym rzeczywistość przypiera ich do muru - zdecydować się wykorzystać ten materiał. I doprowadzić do eskalacji chaosu.

REKLAMA

Awantura, sezon 2. - opinia o serialu Netfliksa

Nowa „Awantura” pochyla się zatem nad dwiema parami znajdującymi się nie tylko na różnych szczeblach społecznej drabiny, ale i na różnych etapach życia. Jedna z nich to osoby przed trzydziestką, Austin i Ashley (Charles Melton i Cailee Spaeny) - ich związek nie został jeszcze wystawiony na żadną większą próbę; wciąż wierzą, że umkną problemom, jeśli będą unikać kłótni. Druga para - Josh (Oscar Isaac) i Lindsay (Carey Mulligan) - jest starsza, zamożna i tonie w oceanie resentymen­tu, którego ujście jest bardzo nieprzyjemne, mało tego: wręcz brutalne i odpychające.

Gdy małżeństwo dosłownie rozpada się za zamkniętymi drzwiami, a młoda para filmuje jeden z kluczowych aktów tego procesu, robi to w szczerej intencji - by w razie czego pokazać policji dowód domowej przemocy, zakładając, że najpewniej mąż znęca się nad żoną. Wreszcie czynią z niego narzędzie szantażu, które może pomóc w zdobyciu pracy, umożliwić wdarcie się w system i zapewnienie sobie poczucia bezpieczeństwa. Jak można się spodziewać, wraz z tą decyzją wszystko wymknie się spod kontroli.

„Awantura” po sobie nie powtarza - ani reżysersko, decydując się na większą powściągliwość (sceny są dłuższe, kamera nigdzie się nie śpieszy, przygląda się znacznie baczniej), ani fabularnie. Choć i tu mamy do czynienia ze starciem społecznych warstw, obok furii znajdziemy tu nieco więcej tu bezradności i rozpaczy. Chaos podany jest w cichszej formie; fasada jest nieco spokojniejsza, bardziej stonowana - wiele rzeczy gotuje się tuż pod powierzchnią. Między innymi przemoc o wielu obliczach. Tym, co spaja oba sezony, jest też ogrom kłamstw. Kłamstwo pada tu niemal w każdej scenie - czasem bohaterowie opowiadają je komuś innemu, czasem wmawiają coś samym sobie. Co ważne, i tym razem nikogo nie możemy określić jednoznacznie „negatywnym” bohaterem. Dostajemy kilka perspektyw - również tych należących do ludzi, z którymi niekoniecznie chcielibyśmy mieć coś wspólnego - ale nie są to perspektywy czarnych charakterów.

Poza punktowaniem kolejnych systemowych problemów i bezbłędnym odzwierciedlaniem tego, jak myślenie i światopogląd są modelowane przez społeczne konteksty, Lee Sung Jin raz jeszcze bada złożoność międzyludzkich relacji, tym razem zestawiając ze sobą różne etapy miłości. Sam twórca w jednym z wywiadów zwrócił uwagę na tak, jak fascynujące są dla niego różnice w interpretacji zdarzenia z pilotażowego epizodu - młodsi odebrali incydent jako przypadek przemocy domowej, starsi natomiast dostrzegali w niej coś bardziej standardowego, czasem wręcz rutynowy konflikt partnerów.

Tak oto „Awantura” zderza milennialsów z pokoleniem Z.

Eksploruje problematykę nierówności klasowych, rasowych i płciowych przez jeszcze jeden pryzmat - uwzględniając, oczywiście, kwestie emocjonalnej kontroli i konfliktów interpersonalnych. Trzeba przyznać, że i tym razem Lee Sung Jin okazał się bacznym obserwatorem, który nawet w podkręconych gatunkowo sekwencjach zawiera prawdę - szczery, złożony obraz człowieka z krwi i kości. I szkoda tylko, że jedyny naprawdę godny uwzględnienia w sezonie nagród występ należy tu do Carey Mulligan.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-16T10:06:20+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T08:47:31+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T13:11:34+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T12:16:47+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T11:35:18+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T17:19:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA