O westernie od twórcy serialu "Wikingowie" nie mówi się w Polsce wystarczająco głośno, a to błąd. "Billy the Kid" to solidna produkcja o jednym z najsłynniejszych rewolwerowców na Dzikim Zachodzie, która zachwyca i wzbudza apetyt na więcej. Widzowie, którzy śledzili losy głównego bohatera w premierowym sezonie, w końcu doczekali się kontynuacji - 2. sezon po latach w końcu trafił do Polski. Jak wypadł?

Być może część widzów słyszy, że dzwoni, ale nie wie, w jakim kościele. Już spieszę z wyjaśnieniem - powodem, dla którego tytuł "Billy the Kid" nie zapisał się aż tak dobrze w pamięci, jest najpewniej dosyć spory odstęp czasowy między sezonami. Premierowa odsłona zadebiutowała bowiem w 2022 roku i od tej pory w Polsce o kontynuacji nie było słychać. To znaczy słychać było, ale nie było jej widać - bo kiedy za granicą w październiku 2023 roku zadebiutował drugi, a we wrześniu minionego roku nawet trzeci, i jednocześnie finałowy sezon, polscy widzowie musieli się obejść się smakiem.
Teraz na szczęście ten stan rzeczy się zmienił - po niemal 3 latach od amerykańskiej premiery 2. sezonu, Viaplay udostępnił najnowsze odcinki produkcji stworzonej przez Michaela Hirsta. To zatem doskonała okazja, by nie tylko nadrobić zaległości, ale również podawać tę informację dalej. "Billy the Kid" to bowiem jeden z tych seriali, który rzeczywiście powstał z miłości do historii głównego bohatera. Dodatkowo został on stworzony w taki sposób, że nawet ci widzowie, którzy kręcą nosem na westerny, będą chcieli się z tym gatunkiem przeprosić.
Jest tego więcej: Ustaw Spider's Web jako preferowane medium w Google
Billy the Kid - recenzja 2. sezonu serialu od twórcy Wikingów
Hirst ma na swoim koncie sporo produkcji historycznych. Do najpopularniejszych z nich należą takie tytuły jak "Dynastia Tudorów", "Elizabeth" czy "Wikingowie". Biorąc pod uwagę, jaki sukces osiągnęły, twórca doskonale wie, jak przełożyć dany rozdział historii na ekran i zrobić z niego hit. Okazuje się, że wcale nie trzeba opierać się na koloryzowaniu i podkręcaniu konkretnej opowieści czy dodawaniu sporej ilości fikcyjnych wątków, aby za wszelką cenę przyciągnąć widzów przed ekrany. Sukces Hirsta tkwi w fascynacji do opowiadanej historii i byciu wiernym materiałom źródłowym. W przypadku "Billy the Kida" była to autobiografia kowboja George'a W. Coe'ego, który walczył u boku bohatera serialu podczas krwawej walki w hrabstwie Lincoln. To właśnie na tym historycznym wydarzeniu koncentruje się 2. sezonu serialu.
Przypomnijmy, że tytułowy Billy the Kid, który urodził się jako Henry McCarty (znany był również jako William H. Bonney), był niesławnym XIX-wiecznym amerykańskim bandytą i rewolwerowcem na Dzikim Zachodzie. Był on ściśle związany z wojną w hrabstwie Lincoln w Nowym Meksyku, a także z kilkoma morderstwami, które ostatecznie doprowadziły do jego przedwczesnej śmierci w wieku zaledwie 21 lat. Dekady po śmierci kowboja jego legenda jest w amerykańskiej kulturze wciąż żywa, a on sam stał się symbolem buntu i oporu. Choć przez wielu uważany był za zwykłego bandytę, Hirst, który głęboko wierzy, że Billy the Kid był dobrym człowiekiem, przedstawił go w serialu w zupełnie inny sposób. Widać to nie tylko w pierwszym, ale również 2. sezonie produkcji.
W kontynuacji serialu Billy (Tom Blyth) sprzymierza się z farmerem Johnem Tunstallem (Linus Roache) przeciwko skorumpowanemu imperium Lawrence'a Murphy'ego (Vincent Walsh) oraz swojemu byłemu przyjacielowi Jessemu Evansowi (Daniel Webber), który stoi na czele działającej pod auspicjami biznesowo-politycznej siatki wpływów. Kiedy Tunstall zaczyna kwestionować monopol Murphy'ego, rozpoczyna się krwawy ekonomiczno-polityczny konflikt, w który angażują się rewolwerowcy i skorumpowani szeryfowie. Doprowadza on do tego, że Billy staje się symbolem grupy oporu, walczącej z uciskiem wielkich właścicieli ziemskich. Znajduje się on zatem w samym sercu wojny, która sprowadza niebezpieczeństwo nie tylko na niego, ale również na jego ukochaną Dulcyneę (Nuria Vega).
Podczas gdy w 1. sezonie Billy został przedstawiony jako młody bandyta, który kierował się idealistycznymi zasadami, w nowej odsłonie postać głównego bohatera jest już dużo bardziej złożona. Tym razem nie jest on już tylko romantycznym symbolem walki o wolność - Billy zdaje sobie bowiem sprawę, że jego pragnienie zaprowadzenia porządku i sprawiedliwości ściśle wiąże się ze stosowaniem przemocy. Doprowadza to do wewnętrznego rozdarcia bohatera, co można interpretować jako metaforę burzliwego okresu XIX-wiecznej Ameryki. Trudno jest przy tym jednoznacznie określić, czy Billy był bohaterem, czy jednak stał po drugiej stronie barykady. Można jednak przypuszczać, że Hirst chciał pokazać go w taki sposób, by w pamięci widzów zapisał się on jako ten dobry człowiek, a odtwórca Billy'ego doskonale tę wizję udźwignął.
W związku z tym, że postać głównego bohatera przeszła ewolucję i stała się bardziej złożona, to również fabuła i poszczególne wątki stały się bardziej skomplikowane. Serial pokazuje nie tylko to, co jest charakterystyczne dla westernów, czyli romantyzowane we współczesnych produkcjach pojedynki rewolwerowców, pościgi na koniach czy walkę szeryfa z bandytami, ale również te bardziej złożone wątki polityczne i ekonomiczne. Dzięki temu zarysowane zostaje tło dla historii głównego bohatera, które pokazuje, w jakich okolicznościach ukształtowała się legenda. Przez to, że Hirst rozumie ją jak nikt inny, "Billy the Kid" to serial, który - mimo że raczej nie przebije sukcesu "Wikingów" - jawi się jako wizytówka twórcy.
2. sezon serialu "Billy the Kid" zadebiutował 26 stycznia na kanale Viaplay Filmy i Seriale. Tego dnia będzie można obejrzeć wszystkie 8 odcinków. Kanał jest dostępny w serwisach Prime Video, Megogo, Canal+ oraz Play.
- Tytuł serialu: Billy the Kid
- Lata emisji: 2022-2025
- Liczba sezonów: 3
- Twórcy: Michael Hirst
- Obsada: Tom Blyth, Daniel Webber, Brendan Fletcher, Nuria Vega
- Nasza ocena: 7/10
- Ocena IMDb: 7.3/10
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Genialny western twórcy Wikingów w końcu w Polsce. Czekaliśmy całe lata
- Wybieramy najlepsze westerny wszech czasów. Po tych filmach pokochacie Dziki Zachód
- Dziewięć wspaniałych, czyli najlepsze westerny wszech czasów
- A jednak Kevin Costner się mylił. Widzowie chcą oglądać jego western, ale w streamingu
- Netflix ma nowy hit. To "Zemsta rewolwerowca" - western z Idrisem Elbą







































