REKLAMA

Klasyk Spielberga wleciał na HBO Max. Piękne science fiction

Steven Spielberg i HBO Max mają chyba dobre relacje. Skąd takie wnioski? Całkiem niedawno do oferty tego serwisu trafiły "Szczęki", a dziś przyszła kolej na inny słynny film reżysera.

et spielberg hbo max
REKLAMA

Zdaje się, że subskrybenci HBO Max ostatnimi czasy wyraźnie upodobali sobie produkcje, które czerpią z gatunkowego potencjału science fiction, przekraczając granice tego, co ludzkie i wytłumaczalne. W czołówce rankingu oglądalności figuruje "Twórca" opowiadający o wojnie ludzkości z AI, a nieco niżej jest "Wielka, odważna, piękna podróż", której bohaterowie przechodzą przez magiczne drzwi i przeżywają na nowo swoją przeszłość. To są dość nowe tytuły, więc dla zrównoważenia platforma zdecydowała się dołączyć do oferty kosmiczny klasyk autorstwa wspomnianego Spielberga - mowa oczywiście o "E.T."

REKLAMA

E.T. to klasyk kina. HBO Max serwuje wzruszenia na weekend

Elliott Taylor (Henry Thomas) to chłopiec mieszkający w Kalifornii, który głęboko przeżywa rozwód rodziców. Wkrótce, w niespodziewanych okolicznościach, chłopak orientuje się, że dziwne stworzenie znajduje się w szopie przy jego domu. Choć Elliott początkowo jest przestraszony, między dzieckiem a kosmitą zawiązuje się silna przyjaźń. Tytułowemu obcemu grozi jednak niebezpieczeństwo ze strony poszukujących go agentów rządu USA.

Steven Spielberg nigdy nie ukrywał zainteresowania tym, co pozaziemskie. Nieraz podejmował temat obecności obcych (np. w "Bliskich spotkaniach trzeciego stopnia"), a jak wiemy, nie planuje tego kończyć - wkrótce do kin wejdzie jego najnowszy film, "Dzień objawienia". Zanim jednak do tego dojdzie, warto pochylić się nad innym dziełem reżysera, chóralnie uznawanym za absolutny klasyk, jeśli chodzi o kino sci-fi opowiadające o styczności ludzi z obcymi formami życia.

W tym przypadku mowa o relacji dziecka z kosmitą. Koncepcja to nieco zahaczająca o familijny ton, ale Spielberg unika tu pułapek. "E.T." to film, który silnie wzrusza i oddziałuje zarówno na młodszą, jak i dojrzalszą, starszą publikę, działa na wyobraźnię, daje nadzieję w momencie, kiedy można być jej pozbawionym. Słusznie określa się go jednym z kluczowych filmów Kina Nowej Przygody, za którego twórcę uznaje się właśnie Spielberga. 4 Oscary - za dźwięk, montaż, efekty specjalne i muzykę - nie wzięły się znikąd. Zwłaszcza ostatnie wyróżnienie, dla stałego kompozytora Spielberga, maestro Johna Williamsa, jest niebywale zasłużone.

To projekt wyraźnie stworzony z pasją, swoisty powrót do dzieciństwa, kiedy przez samotność tworzyło się wymyślonego przyjaciela w nadziei, że okaże się prawdziwy. Co ciekawe, pomysł na stworzenie tego filmu zrodził się właśnie z takiej sytuacji - Spielberg w ramach przepracowywania rozwodu rodziców (o czym także są m.in. "Fabelmanowie") stworzył sobie wymyślonego przyjaciela, a lata później wrócił do tego pomysłu i wraz ze scenarzystką Melissą Mathison rozpoczął prace nad przelaniem tej koncepcji na film.

Czy "E.T." to najlepszy film w historii kina? Moim zdaniem nie, zdołałbym wymienić sporo tytułów pasujących do tego miana bardziej. Nie ulega jednak wątpliwości, że Spielberg za sprawą tego filmu dołożył wielki, wpływowy kamyczek do góry o nazwie "science fiction" i ma pełne prawo nazywać się jednym z ojców tego filmowego gatunku.

"E.T." jest dostępne do obejrzenia na HBO Max.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-10T19:03:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T15:55:37+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T15:15:22+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T14:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T12:48:08+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T10:48:53+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T18:32:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T17:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T16:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T15:26:16+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T14:59:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T14:27:52+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA