Ile zarabiają aktorzy z „Gry o tron”? Ich gaże w porównaniu do gwiazd innych seriali są niskie
Każdy fan „Gry o tron” zna motto: „Lannisterowie zawsze spłacają swoje długi”. HBO z pewnością również je kojarzy, ale na zarobki serialowych aktorów wpływa wiele różnych czynników. Jak gaże gwiazd „Gry o tron” wypadają w porównaniu z konkurencją?

„Gra o tron” to serial o niedoścignionej popularności. Tylko kilka produkcji może rywalizować z dziełem stacji HBO pod względem liczby widzów, a przed nami jeszcze jego finałowy sezon. Część osób być może zaskoczy jednak informacja, że pod względem wysokości budżetu „Gra o tron” wcale nie jest na szczycie. Więcej na swoje hitowe produkcje przeznaczą choćby Disney i Amazon.
Twórcy serialowej adaptacji sagi George'a R.R. Martina opanowali jednak do perfekcji sztukę budowania scenografii i efektów specjalnych przy ograniczonych pieniądzach. Postawili też na tworzenie własnych gwiazd, a nie granie wielkimi hollywoodzkimi nazwiskami (wyjątkiem jest Sean Bean, ale on opuścił produkcję po 1. sezonie). Obecnie aktorzy z „Gry o tron” cieszą się jednak olbrzymim zainteresowaniem fanów i najważniejszych reżyserów z branży. Dlatego mimo wszystko dziwi, że ich zarobki nie są wcale duże w porównaniu do najlepiej opłacanych gwiazd konkurencyjnych produkcji.
Kit Harington, Emilia Clarke i trójka Lannisterów zarabiali przez dłuższy czas po 500 tys. dolarów za odcinek.
Znacznie mniej dostają młodzi Starkowie w osobach Sophie Turner, Maisie Williams i Isaaca Hempsteada Wrighta. Według informacji z 2017 roku każde z nich otrzymuje 175 tys. dol. za jeden epizod. Wyraźnie widać, że HBO zależy przede wszystkim na równych stawkach dla swoich najważniejszych gwiazd.
Według oficjalnych branżowych informacji ostatnią podwyżkę otrzymali niecałe trzy lata temu, a więc już stosunkowo dawno. Niektóre źródła podważają te informacje i podają, że piątka najsłynniejszych aktorów wynegocjowała po 1,1 mln dol. za odcinek w ramach ostatniego sezonu. Na szczęście między lepiej i gorzej zarabiającymi aktorami „Gry o tron” nie ma żadnych niesnasek, bo jak przyznała Turner w rozmowie z Harper's Bazar, zarobki nie zależą nie od płci czy układów, a liczby dni zdjęciowych.
Gaże gwiazd innych serialowych produkcji pokazują jednak, że rozpoznawalność wciąż ma największe znaczenie.
Wyraźnie widać też, że seriale z pojedynczym protagonistą płacą więcej odtwórcy głównej roli. Dlatego, jak podaje Variety, Norman Reedus zapewnił sobie 1 mln dol. za odcinek po odejściu Andrew Lincolna z „The Walking Dead”. A Elizabeth Moss dostaje tyle samo za każdy epizod „Opowieści podręcznej”.
Ponad milion dolarów zarobią także Reese Witherspoon i Jennifer Aniston za „The Morning Show” Apple TV+. Co ciekawe, HBO lepiej niż aktorom z „Gry o tron” płaciło także m.in. Nicole Kindman za „Wielke kłamstewka” czy Dwayne'owi Johnsonowi za „Graczy”. Uważacie, że stacja zachowuje się nie fair wobec gwiazd swojego najważniejszego serialu? Bo nawet jeśli faktycznie dała części z nich wyraźną podwyżkę, to przecież 8. sezon „Gry o tron” ma mniej odcinków niż poprzednie. Ogólny zarobek nie będzie więc wyraźnie większy.