Ta scena z „Harry’ego Pottera” wymagała aż 95. podejść. Daniel Radcliffe opowiada, jak powstawała
Świat „Harry’ego Pottera” jest nam bardzo dobrze znany. Ogromny literacki sukces J. K. Rowling sprawił, że przepełnione magią opowieści trafiły na kinowe ekrany. Można śmiało stwierdzić, że twórcy nie oszczędzali zarówno siebie, jak i aktorów, podczas produkcji ekranizacji. Starano się wiernie oddać to, w czym zakochali się czytelnicy na całym świecie. Całość wymagała ogromnej pracy wielu osób i okazuje się, że nie zawsze było to zajęcie łatwe i przyjemne. Jedną ze scen trzeba było powtarzać aż 95 razy, aby osiągnąć zamierzony efekt.
